Liverpool wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Yana Diomandé, 19-letniego skrzydłowego Lipska. Jak donoszą media, klub z Anfield musi jednak uważać na ruchy Paris Saint-Germain. Mistrzowie Francji włączyli się do gry o Iworyjczyka, który ma stać się nową gwiazdą europejskiego futbolu.
Sytuacja w Liverpoolu jest napięta, ponieważ Mohamed Salah w najbliższą niedzielę rozegra swój ostatni mecz w barwach angielskiego zespołu. Władze klubu widzą w Diomandé idealnego następcę Egipcjanina. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej ma za sobą znakomity czas w Bundeslidze. Po przeprowadzce z Leganés strzelił 13 goli i zanotował 10 asyst w 36 występach dla Lipska. Takie liczby przyciągnęły uwagę największych marek, które szukają wzmocnień w ofensywie przed nadchodzącym sezonem.
Walka o miliony i trudne negocjacje z Lipskiem
Lipsk postawił sprawę jasno i oczekuje za swojego zawodnika kwoty przekraczającej 100 mln euro. Liverpool jest obecnie w bardzo dobrej sytuacji, jeśli chodzi o porozumienie z samym piłkarzem w kwestii warunków kontraktu indywidualnego. Finansowe wymagania niemieckiego klubu są jednak barierą, którą spróbuje wykorzystać Paris Saint-Germain. Paryżanie planują sprowadzenie kolejnego napastnika i choć rozważają różne opcje, Diomandé jest jednym z ich głównych celów transferowych tego lata.
Rywalizacja między Liverpoolem a PSG nabiera tempa, a stawką jest podpis jednego z najbardziej obiecujących graczy młodego pokolenia. Angielski klub potrzebuje szybkiego wzmocnienia po odejściu swojej największej gwiazdy, ale paryżanie dysponują środkami, które mogą zmienić bieg negocjacji. Yan Diomandé stał się centralną postacią letniego okna transferowego, a Lipsk czeka na najwyższą ofertę, która spełni ich wygórowane oczekiwania finansowe za utalentowanego skrzydłowego.
