Paris Saint-Germain nie sprowadzi Juliana Alvareza w letnim oknie transferowym. Jak donosi hiszpańskie Mundo Deportivo, klub ze stolicy Francji oficjalnie wycofał się z wyścigu o podpis 26-letniego napastnika Atletico Madryt. Ta decyzja zmienia układ sił na rynku transferowym i daje czystą kartę innym europejskim gigantom.
Rezygnacja PSG to doskonała wiadomość dla Arsenalu oraz Barcelony. Oba kluby od dawna monitorują sytuację Argentyńczyka, a brak konkurencji ze strony paryżan ułatwia im negocjacje. Julian Alvarez ma za sobą udany czas w Madrycie, gdzie w sezonie 2025/26 zdobył 20 bramek i zaliczył dziewięć asyst w 49 występach. Jego rosnąca forma sprawiła, że stał się jednym z najbardziej pożądanych zawodników w Europie, mimo początkowych wahań dyspozycji po przeprowadzce z Manchesteru City.
Barcelona szuka następcy Lewandowskiego
Dla Barcelony sprowadzenie Alvareza ma priorytetowe znaczenie, ponieważ Robert Lewandowski opuszcza klub jako wolny agent. Blaugrana musi pilnie znaleźć następcę polskiego napastnika, a Argentyńczyk idealnie pasuje do ich koncepcji. Z kolei Arsenal rozważa sprzedaż Gabriela Jesusa oraz Kaia Havertza, aby sfinansować ten transfer. Mikel Arteta szuka wszechstronnego gracza do ataku, a Alvarez wyrósł na główny cel transferowy Kanonierów, którzy chcą wzmocnić siłę ognia przed nowym sezonem.
Mimo ogromnego zainteresowania, operacja nie będzie łatwa do zrealizowania. Atletico Madryt nie zamierza pozbywać się swojego kluczowego snajpera, co klub dobitnie podkreśla w mediach społecznościowych. Choć Luis Enrique mocno naciskał na transfer mistrza świata z 2022 roku do Paryża, PSG musi teraz szukać innych opcji. Opór hiszpańskiego klubu stanowi obecnie największą przeszkodę dla Arsenalu i Barcelony w sfinalizowaniu tej głośnej transakcji.
