Barcelona i PSG wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Juliana Alvareza, 24-letniego napastnika Atletico Madryt. Jak donosi Fabrizio Romano, Argentyńczyk odrzucił propozycję nowego kontraktu w Madrycie. Sytuacja, która jeszcze niedawno wydawała się niemożliwa do rozwiązania, nagle nabrała ogromnego tempa przed letnim oknem transferowym.
Przez miesiące Barcelona traktowała Alvareza jako priorytetowy cel do zastąpienia odchodzącego Roberta Lewandowskiego. Sztywne stanowisko Atletico zmusiło jednak Katalończyków do rozważania alternatyw, takich jak Joao Pedro czy Harry Kane. Teraz wszystko wraca do punktu wyjścia, ponieważ piłkarz jasno zasygnalizował chęć odejścia z Riyadh Air Metropolitano. Klub z Barcelony odzyskał nadzieję na przeprowadzenie tej operacji, która wcześniej wydawała się finansowo i negocjacyjnie nieosiągalna.
Barcelona wygrywa w głowie piłkarza
Julian Alvarez ma jasne preferencje dotyczące swojej przyszłości i wskazuje na Barcelonę jako wymarzony kierunek. Choć PSG dysponuje ogromnymi środkami, to właśnie projekt sportowy na Camp Nou najbardziej przemawia do Argentyńczyka. Napastnik nie przekazał jeszcze oficjalnie swojej decyzji władzom Atletico, ale ma to nastąpić przed jego wyjazdem na zgrupowanie reprezentacji Argentyny na Mistrzostwa Świata. Jeśli agent gracza potwierdzi możliwość transferu, Barcelona natychmiast przystąpi do rozmów z madryckim klubem.
Sytuacja jest dynamiczna, a najbliższe tygodnie okażą się decydujące dla układu sił w hiszpańskiej LaLiga. Atletico Madryt musi teraz zdecydować, czy ryzykować zatrzymanie niezadowolonego zawodnika, czy negocjować z ligowym rywalem. Barcelona zamierza przygotować grunt pod transfer jeszcze przed rozpoczęciem mundialu, aby uniknąć licytacji z paryskim gigantem. Wszystko zależy teraz od oficjalnego komunikatu, który Alvarez ma przedstawić w najbliższym czasie swoim obecnym pracodawcom.
