Chelsea może wkrótce pożegnać się z Mykhailo Mudrykiem, choć nie w sposób, jakiego spodziewali się kibice na Stamford Bridge. Ukraiński skrzydłowy wyrasta na głównego kandydata do wzmocnienia Strasbourga. Jak donosi L’Équipe, przeprowadzka do Francji staje się realną perspektywą dla zawodnika, który od grudnia 2024 roku pozostaje zawieszony.
Problemy Mudryka zaczęły się w październiku 2024 roku, gdy w jego organizmie wykryto meldonium. Piłkarz od początku odpierał zarzuty, twierdząc, że nie zrobił nic złego i liczył na szybki powrót na boisko. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Skrzydłowy wciąż czeka na zielone światło od organów medycznych, a jego rozbrat z profesjonalnym futbolem trwa już niemal dwa lata. To właśnie ta długa przerwa ma być kluczowym argumentem za zmianą otoczenia.
Plan ratunkowy w Ligue 1
Angielskie źródła potwierdzają, że przenosiny do Strasbourga to realna możliwość. Klub ten należy do konsorcjum BlueCo, które jest również właścicielem Chelsea, co znacznie ułatwia przeprowadzenie transakcji. Mudryk ma wykazać się pokorą i zaakceptować ofertę wypożyczenia, aby odbudować formę w mniej wymagającym środowisku. Na ten moment transfer definitywny nie jest rozważany, a ewentualny ruch do Francji nastąpi dopiero po oficjalnym odwieszeniu zawodnika przez odpowiednie służby.
Mimo optymistycznych doniesień, operacja nie dojdzie do skutku przed zakończeniem obecnego sezonu. Mudryk musi najpierw odzyskać uprawnienia do gry w piłkę. Strasbourg stał się naturalnym kierunkiem dla graczy Chelsea szukających minut, a Ukrainiec może być kolejnym ogniwem w tej współpracy. Wszystko zależy teraz od decyzji medycznych i gotowości piłkarza do podjęcia wyzwania w Ligue 1, gdzie miałby szansę na regularne występy po najtrudniejszym okresie w swojej karierze.
