Roma intensyfikuje działania na rynku transferowym, próbując zatrzymać Paulo Dybalę i sprowadzić nowe twarze do ataku. Jak donoszą media, sytuacja Argentyńczyka stała się niepewna po tym, jak technicznie został wolnym zawodnikiem.
Negocjacje z Paulo Dybalą weszły w fazę dogrywki, ponieważ ostatnia propozycja klubu nie została dobrze przyjęta przez zawodnika. Roma zaoferowała zaledwie roczny kontrakt z opcją przedłużenia, podczas gdy Argentyńczyk oczekuje dłuższej umowy. Mimo że piłkarz jest gotowy na znaczną obniżkę pensji, jego agent Carlo Novel przygotowuje kontrofertę. Dybala odrzucił już zapytanie z Boca Juniors, co daje rzymianom nadzieję na porozumienie przed zaplanowanym za dziesięć dni startem przygotowań do sezonu.
Wielkie miliony za następców i walka o Greenwooda
Mason Greenwood pozostaje głównym celem transferowym, jednak Roma musi zmierzyć się z twardymi warunkami Olympique Marsylia. Włoski klub jest gotowy wyłożyć 46 milionów euro w ramach wielopoziomowego pakietu, ale kontrahent oczekuje o 10 milionów więcej. W wyścigu uczestniczą także Fenerbahce oraz Atletico Madryt. Równolegle rzymianie skierowali wzrok w stronę Londynu, pytając o sytuację Alexandra Garnacho. Skrzydłowy Chelsea, który kosztował rok temu 46 milionów euro, ma za sobą nierówny sezon z ośmioma bramkami na koncie.
Realizacja tak ambitnych planów wzmocnienia formacji ofensywnej może zależeć od sprzedaży Matiasa Soulé. Klub musi zachować ostrożność w negocjacjach z Dybalą ze względu na jego historię urazów, ale zbyt mocne naciskanie na krótką umowę grozi utratą lidera. Obecnie zakupy nie obciążają już bilansu za poprzedni sezon, co pozwala rzymianom na odważniejsze ruchy finansowe. Ostateczny kształt ataku zależy od tego, czy uda się pogodzić żądania finansowe Marsylii z oczekiwaniami płacowymi nowych gwiazd.
