Hervé Koffi opuszcza SCO Angers i wraca do RC Lens, ale jego pobyt w macierzystym klubie będzie wyjątkowo krótki. Jak donosi L’Équipe, bramkarz reprezentacji Burkina Faso nie zostanie zatrzymany w zespole na kolejny sezon. Choć jego kontrakt obowiązuje aż do 2028 roku, władze klubu podjęły już ostateczną decyzję o rozstaniu.
Sytuacja zawodnika zmieniła się drastycznie przez błyskawiczny rozwój jego konkurenta. Robin Risser zablokował Koffiemu drogę do pierwszej jedenastki po tym, jak swoimi występami zapracował na powołanie od Didiera Deschampsa na mistrzostwa świata. Obecnie Risser ma status nietykalnego numeru jeden, co zmusza Koffiego do natychmiastowego poszukiwania nowego pracodawcy w letnim oknie transferowym. Bramkarz ma za sobą udany czas w Angers, gdzie zachował 10 czystych kont w 30 meczach, ale to nie wystarczyło, by przekonać sztab Lens.
Trzy kluby walczą o podpis bramkarza po finansowym fiasku Angers
SCO Angers bardzo chciało zatrzymać Koffiego na stałe, jednak na przeszkodzie stanęły surowe restrykcje finansowe nałożone na klub. Zamiast niego zakontraktowano Anthony'ego Lopesa, który był dostępny za darmo po wygaśnięciu umowy z FC Nantes. To otworzyło furtkę dla innych zainteresowanych. Według najnowszych informacji aż trzy zespoły badają możliwość sprowadzenia 30-letniego golkipera, który stał się jedną z najciekawszych opcji na rynku transferowym we Francji. Wśród potencjalnych kierunków wymienia się między innymi AJ Auxerre, które szuka wzmocnień po utrzymaniu w Ligue 1.
Dla RC Lens sprzedaż Koffiego to szansa na zarobek i uporządkowanie hierarchii w bramce. Klub nie planuje stawiać oporu przy negocjacjach, zwłaszcza że pozycja Rissera jest niepodważalna. Koffi, mimo udanego wypożyczenia i wysokiej formy, stał się ofiarą sukcesu młodszego kolegi oraz trudnej sytuacji ekonomicznej swojego poprzedniego pracodawcy. Teraz reprezentant Burkina Faso musi zdecydować, który z trzech zainteresowanych klubów zagwarantuje mu regularną grę na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
