New York City FC wyrasta na faworyta w walce o podpis Franka Magriego, 26-letniego napastnika reprezentacji Kamerunu. Jak donosi Foot Mercato, amerykański klub złożył już oficjalną ofertę zawodnikowi, który po zakończeniu sezonu pozostaje bez pracodawcy.
Sytuacja Magriego w Tuluzie skomplikowała się w lutym, kiedy piłkarz odmówił przedłużenia wygasającej umowy. Decyzja ta kosztowała go miejsce w składzie, przez co do końca rozgrywek nie pojawił się na boiskach Ligue 1. Mimo przymusowej przerwy, jego dorobek z ubiegłego sezonu to pięć bramek w 17 występach, co pomogło francuskiemu zespołowi zająć bezpieczne miejsce w środku tabeli. Łącznie w barwach ekipy z Tuluzy rozegrał 89 meczów, w których strzelił 16 goli.
Walka o darmowy transfer nabiera tempa
Dostępność bramkostrzelnego napastnika na zasadzie wolnego transferu wywołała poruszenie na rynku. Choć New York City wykonało najbardziej konkretny krok, nie jest jedynym chętnym. Kilka propozycji przedstawiło już niemieckie Schalke 04, jednak do tej pory żadna z nich nie zyskała akceptacji piłkarza. Do gry o Kameruńczyka włączyło się także Burnley, które uważnie monitoruje rozwój wydarzeń i może wkrótce przebić oferty konkurencji, by ściągnąć go na Wyspy Brytyjskie.
Wartość rynkowa mierzącego 178 cm wzrostu zawodnika jest szacowana na 2,4 mln euro, co czyni go wyjątkowo atrakcyjnym celem transferowym. Magri, który ma na koncie występy w Pucharze Narodów Afryki, jest obecnie kuszony przez wiele klubów z MLS. Choć Schalke 04 złożyło konkretną ofertę po wygaśnięciu jego kontraktu, brak porozumienia finansowego otwiera drogę dla New York City oraz Stade de Reims, które również wykazuje zainteresowanie napastnikiem.
