Barcelona wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Anthony'ego Gordona, 23-letniego skrzydłowego Newcastle United. Jak donoszą media, kataloński klub zamierza pokrzyżować szyki Bayernowi Monachium. Eddie Howe nie ma pewności co do przyszłości swojego kluczowego zawodnika po zakończeniu sezonu Premier League.
Sytuacja na rynku transferowym zmienia się dynamicznie, bo jeszcze niedawno to Bayern Monachium uchodził za pewniaka do pozyskania Anglika. Vincent Kompany widzi w nim idealne wzmocnienie swojej ofensywy, a klub z Bawarii miał już wcześniej wypracować porozumienie z otoczeniem gracza. Barcelona jednak przyspieszyła negocjacje i według najnowszych doniesień Fabrizio Romano, zdołała już ustalić warunki kontraktu indywidualnego z samym zawodnikiem. Gordon jest kuszony nowym wyzwaniem w Hiszpanii, co stawia Niemców w trudnym położeniu.
Wielkie pieniądze na stole i rozbieżności w wycenie
Newcastle United twardo negocjuje i oczekuje za swoją gwiazdę kwoty rzędu 75 milionów funtów. Barcelona wycenia piłkarza na 60 milionów, natomiast Bayern Monachium oferuje jeszcze mniej, bo zaledwie 55 milionów funtów. Rozbieżności finansowe są spore, a nad katalońskim klubem wciąż wiszą znaki zapytania dotyczące płynności finansowej. Mimo to determinacja Hiszpanów jest duża, ponieważ Gordon idealnie pasuje do profilu wszechstronnego napastnika, który może grać zarówno na skrzydle, jak i w środku pola.
Najbliższe dni mają przynieść konkretne rozstrzygnięcia w sprawie przyszłości reprezentanta Anglii. Choć Barcelona i Bayern prowadzą w tym wyścigu, w tle wciąż pozostają zainteresowane kluby z Premier League, takie jak Arsenal oraz Liverpool. Newcastle United spodziewa się kolejnych oficjalnych ofert, a walka o podpis Gordona wchodzi w decydującą fazę. Każdy z zainteresowanych klubów musi liczyć się z tym, że Sroki nie zamierzają schodzić z ustalonej ceny za swojego czołowego atakującego.
