Julien Stéphan wyrasta na jednego z głównych kandydatów do powrotu na francuskie boiska. Jak donosi Mohamed Toubache-Ter, obecny menedżer Queens Park Rangers znalazł się na celowniku klubu z Ligue 1. Choć Francuz pracuje w Londynie dopiero od początku tego sezonu, jego przygoda z angielską piłką może zakończyć się szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał.
Sytuacja Stéphana w Championship jest stabilna, ale daleka od ideału. Pod jego wodzą QPR zdobywa średnio 1,29 punktu na mecz, co daje obecnie 14. miejsce w tabeli. Drużynie nie grozi spadek, jednak marzenia o fazie play-off i awansie do Premier League są już poza zasięgiem. Brak wyraźnego celu sportowego na końcówkę rozgrywek sprawia, że doniesienia o zainteresowaniu z Francji nabierają realnych kształtów. Były trener Stade Rennais i RC Strasbourg Alsace ma w ojczyźnie wyrobioną markę, która wciąż budzi respekt u tamtejszych działaczy.
Wielka karuzela trenerska w Ligue 1
Chociaż konkretna nazwa zespołu nie padła, lista potencjalnych pracodawców jest długa. W Olympique Marsylia pozycja Habiba Beye staje się nie do utrzymania, a Toulouse FC spodziewa się odejścia Carlesa Martíneza Novella. Wolny wakat pojawi się także w FC Lorient, gdzie odejście potwierdził Olivier Pantaloni. Najciekawiej wygląda sytuacja w OGC Nice, gdzie Claude Puel pełni funkcję trenera jedynie tymczasowo. Stéphan ze swoim doświadczeniem idealnie pasuje do profilu kilku klubów szukających stabilizacji przed nowym sezonem.
Decyzja o ewentualnym transferze szkoleniowca zapadnie prawdopodobnie tuż po zakończeniu obecnych rozgrywek. Julien Stéphan stoi przed dylematem, czy kontynuować projekt w Londynie, czy wykorzystać okazję i wrócić do ligi, którą zna najlepiej. Mohamed Toubache-Ter sugeruje, że nadchodzące lato będzie kluczowe dla przyszłości Francuza. Jeśli oferta z Ligue 1 zostanie sformalizowana, QPR będzie musiało szukać nowego lidera, który poprowadzi zespół w kolejnej kampanii Championship.
