Liverpool wycofał się z rozmów w sprawie przedłużenia kontraktu z Ibrahimą Konaté. Jak donosi L’Equipe, klub z Merseyside odrzucił wypracowane wcześniej porozumienie z 27-letnim obrońcą. Oficjalne potwierdzenie odejścia reprezentanta Francji nastąpiło w niedzielę, co kończy jego przygodę na Anfield po wygaśnięciu pięcioletniej umowy podpisanej jeszcze w 2021 roku.
Sytuacja jest o tyle zadziwiająca, że Konaté stał się jednym z najwyżej ocenianych prawonożnych środkowych obrońców na kontynencie. Sam zawodnik jeszcze niedawno sugerował, że istnieje duża szansa na pozostanie w zespole The Reds, jednak ostatecznie do tego nie doszło. Szczegóły ujawnione przez francuskie media wskazują, że w maju obie strony były o krok od sfinalizowania nowej umowy, ale to władze angielskiego klubu zdecydowały o zerwaniu negocjacji i odrzuceniu ustalonych warunków.
Real Madryt na horyzoncie i odrzucone miliony
Przyszłość Francuza budzi ogromne emocje na rynku transferowym, zwłaszcza że piłkarz trafił na celownik Realu Madryt. Choć otoczenie zawodnika stanowczo zaprzecza doniesieniom o istnieniu wstępnego porozumienia z Królewskimi, nazwisko obrońcy wciąż pojawia się w kontekście przeprowadzki do stolicy Hiszpanii. Konaté po odejściu z Lipska wyrobił sobie markę, która pozwala mu przebierać w ofertach z absolutnego topu, co stawia go w uprzywilejowanej pozycji podczas poszukiwania nowego pracodawcy.
Jedno pozostaje pewne: Ibrahima Konaté nie zamierza kończyć poważnej kariery na rzecz lukratywnych propozycji z krajów Zatoki Perskiej. Piłkarz odrzucił możliwość gry w tamtejszych klubach, ponieważ jego priorytetem jest pozostanie w konkurencyjnym środowisku sportowym. Po odejściu z Liverpoolu zawodnik chce nadal występować na najwyższym poziomie, co wyklucza transfer do lig nastawionych głównie na aspekty finansowe zamiast sportowych wyzwań.
