Zaskakujący ruch w Serie A. Juventus chce pozbyć się bramkarza za bezcen

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
25 maja 2026 00:52
Zaskakujący ruch w Serie A. Juventus chce pozbyć się bramkarza za bezcen
Źródło: cultofcalcio.com

Atalanta wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Michele Di Gregorio, 28-letniego bramkarza Juventusu. Jak donoszą media, klub z Bergamo jest gotowy zaoferować zawodnikowi drogę ucieczki z Turynu już podczas nadchodzącego lata.

Sytuacja golkipera w stolicy Piemontu zmieniła się drastycznie w ciągu ostatnich miesięcy. Di Gregorio trafił do Juventusu z Monzy latem 2024 roku, najpierw na zasadzie wypożyczenia, a następnie został wykupiony za 20 mln euro. Choć w obecnym sezonie Serie A zachował 14 czystych kont w 30 występach, jego pozycja w zespole osłabła. W marcu Luciano Spalletti posadził go nawet na ławce rezerwowych, co stało się jasnym sygnałem, że przyszłość Włocha na Allianz Stadium stoi pod znakiem zapytania.

Wielka wyprzedaż w Turynie i plan Atalanty

Juventus jest skłonny sprzedać swojego bramkarza za zaledwie 15 mln euro. Oznacza to, że klub akceptuje stratę 5 mln euro względem kwoty zapłaconej zaledwie rok temu. Tak niska cena ma ułatwić negocjacje z Atalantą, gdzie dyrektorem sportowym ma zostać Cristiano Giuntoli. To właśnie on chce sprowadzić wychowanka Interu Mediolan do Bergamo, widząc w nim idealnego następcę dla Marco Carnesecchiego. Młodszy z bramkarzy budzi ogromne zainteresowanie na rynku transferowym i znajduje się na celowniku Interu.

Pozbycie się Di Gregorio otwiera Juventusowi drogę do realizacji ambitnego planu wzmocnienia składu. Sprzedaż Włocha ma pozwolić turyńskiemu gigantowi na podjęcie starań o pozyskanie Alissona Beckera z Liverpoolu. Brazylijczyk jest postrzegany jako kluczowy element nowej układanki w bramce Bianconerich. Cała operacja zależy teraz od ruchów kadrowych w Bergamo i determinacji Giuntoliego, który może zabrać ze sobą zaufanego bramkarza do nowego miejsca pracy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!