Zaskakujący ruch Realu Madryt. Chcą sprowadzić następcę legend za 55 milionów funtów

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
29 marca 2026 11:08
Zaskakujący ruch Realu Madryt. Chcą sprowadzić następcę legend za 55 milionów funtów
Źródło: thehardtackle.com

Real Madryt wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Jamesa Garnera, 25-letniego pomocnika Evertonu. Jak donoszą media, hiszpański gigant uważnie monitoruje postępy reprezentanta Anglii przed letnim oknem transferowym. Klub z Madrytu desperacko szuka wszechstronnego zawodnika, który mógłby załatać dziurę w środku pola.

James Garner stał się jednym z najbardziej niezawodnych graczy w Premier League od czasu przenosin z Manchesteru United za 15 milionów funtów. Choć na Old Trafford nie zdołał przebić się do składu, w barwach Evertonu wyrósł na prawdziwego lidera i uniwersalnego żołnierza. Anglik imponuje nie tylko w środku pola, ale potrafi również skutecznie grać jako boczny obrońca. Taka elastyczność taktyczna sprawia, że trenerzy mogą swobodnie zmieniać ustawienie zespołu bez konieczności dokonywania zmian personalnych w trakcie meczu.

Nowy Federico Valverde na celowniku Królewskich

Forma Garnera nie umknęła uwadze selekcjonera, a jego debiut w kadrze zachwycił Thomasa Tuchela. Niemiecki szkoleniowiec publicznie porównał Anglika do Federico Valverde, co tylko podgrzało atmosferę wokół transferu do Madrytu. W obecnym sezonie pomocnik dołożył do swojej gry konkretne liczby, notując trzy bramki i sześć asyst w 34 występach. Real Madryt widzi w nim idealnego kandydata do wzmocnienia kadry, szczególnie że statystyki podań zawodnika w Premier League sięgają imponujących 88 procent skuteczności.

Przeprowadzka na Santiago Bernabeu może być jednak kosztowna i skomplikowana. James Garner niedawno podpisał nowy kontrakt z Evertonem, co stawia klub z Liverpoolu w bardzo silnej pozycji negocjacyjnej. Szacuje się, że ewentualna kwota odstępnego za 25-latka musiałaby wynieść od 50 do 55 milionów funtów. Real Madryt na razie ogranicza się do obserwacji postępów piłkarza, ale narastająca presja na wzmocnienie środka pola po odejściu Toniego Kroosa i Luki Modricia może przyspieszyć ostateczną decyzję o transferze.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!