Eupen wyrasta na jednego z najciekawszych graczy na belgijskim rynku transferowym. Klub ściśle powiązany z PSG właśnie ogłosił zakontraktowanie nowego napastnika, który ma być brakującym ogniwem w walce o powrót do elity.
Ba-Muaka Simakala przenosi się do Belgii z azerskiego zespołu Araz Naxçivan. Niemiecko-kongijski piłkarz ma za sobą solidny sezon, w którym zdobył dziewięć bramek w 36 występach. Jego kariera to długa podróż przez europejskie boiska, rozpoczęta w akademii Borussii Monchengladbach. To właśnie tam w sezonie 2016/2017 zaliczył swój jedyny występ w Bundeslidze, co do dziś pozostaje jego największym osiągnięciem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Niemczech. Później szukał szczęścia w holenderskiej Rodzie, gdzie jednak nie grzeszył skutecznością.
Nowy lider ataku i trener z patentem na awans
Najlepszy czas Simakala przeżył w VFL Osnabruck. Po przyzwoitym pierwszym roku nastąpiła prawdziwa eksplozja formy, gdy w 37 meczach strzelił aż 19 goli. Ten wyczyn otworzył mu drzwi do Holstein Kiel, ale tam zderzył się ze ścianą i w 13 spotkaniach ani razu nie trafił do siatki. Po krótkich epizodach w Kaiserslautern i ponownym pobycie w Osnabruck, gdzie odzyskał część dawnej skuteczności, napastnik zdecydował się na egzotyczny kierunek azerski. Teraz wraca do Europy Zachodniej, by stać się twarzą nowego projektu w Eupen.
Transfer Simakali to jasny sygnał wysłany przez władze klubu, które nie ukrywają mocarstwowych planów. Zespół prowadzi obecnie Felice Mazzu, szkoleniowiec z ogromnym doświadczeniem na belgijskich boiskach. Mazzu doskonale wie, jak wygrywać drugą ligę, co udowodnił wcześniej, wprowadzając Union St Gilloise do najwyższej klasy rozgrywkowej. Połączenie instynktu strzeleckiego nowego nabytku z taktyczną dyscypliną trenera ma zagwarantować Eupen upragnioną promocję i stabilizację sportową w nadchodzących miesiącach.
