Rozstanie Mariusza Misiury z Wisłą Płock nie wyszło dotąd na dobre żadnej ze stron. Motor Lublin pod wodzą 44-letniego szkoleniowca rozpoczął sezon poniżej oczekiwań, a Nafciarze po zmianie trenera również znaleźli się w trudnym położeniu. Po ostatniej porażce płocczan z Koroną Kielce w kuluarach zaczęło pojawiać się pytanie o możliwy powrót Misiury. Sport1.pl sprawdził, czy taki scenariusz rzeczywiście jest brany pod uwagę.
Trudno dziwić się, że nazwisko byłego szkoleniowca ponownie pojawiło się w Płocku. Misiura zostawił Wisłę po dwóch udanych sezonach. Najpierw wywalczył z nią awans do Ekstraklasy, a następnie jako beniaminek zakończył rozgrywki 2025/26 na ósmym miejscu z dorobkiem 46 punktów. Łącznie poprowadził Nafciarzy w 72 spotkaniach, z których 32 wygrał, 20 zremisował i 20 przegrał.
Jego odejście trudno jednak nazwać zwyczajnym rozstaniem. Jeszcze 26 maja klub przekazał, że aktywował klauzulę w umowie szkoleniowca i ten pozostanie na stanowisku w kolejnym sezonie. Już 16 czerwca kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron.
Wtedy też pojawiły się rozbieżności między stanowiskiem trenera a władz Wisły. Ze strony klubu padała informacja, że Misiura otrzymał bardzo atrakcyjną propozycję i zdecydował się odejść. Sam szkoleniowiec przedstawił inną wersję. Przekonywał, że w kwietniu osiągnął porozumienie w sprawie nowego kontraktu, lecz przez kolejne tygodnie nie otrzymał dokumentu, co miało doprowadzić do utraty zaufania. Zaprzeczał również, że wcześniej porozumiał się z innym pracodawcą.
Zaledwie dwa dni po zakończeniu współpracy z Wisłą został trenerem Motoru Lublin. Początek jego pracy w nowym miejscu nie przyniósł jednak rezultatów podobnych do tych osiąganych w Płocku. Po sześciu kolejkach Motor ma pięć punktów i tylko jedno zwycięstwo. Ostatnio przegrał przed własną publicznością z Piastem Gliwice 0:2.
Wisła Płock też znalazła się w trudnej sytuacji
Nafciarze po zmianie szkoleniowca również nie złapali odpowiedniego rytmu. Drużyna Adama Majewskiego rozpoczęła sezon od zwycięstwa 2:1 nad Rakowem Częstochowa, a następnie bezbramkowo zremisowała z Widzewem Łódź. Później przyszła jednak seria porażek.
Wisła przegrała kolejno 1:2 z Wisłą Kraków, 0:5 z GKS-em Katowice i 0:2 z Koroną Kielce. Po pięciu rozegranych spotkaniach ma więc cztery punkty. Szczególnie trzy ostatnie mecze mogą niepokoić – Płocczanie nie zdobyli w nich ani jednego punktu, strzelili jednego gola i stracili dziewięć.
Właśnie po domowej porażce z Koroną w Płocku zaczęły pojawiać się głosy dotyczące ewentualnego ponownego zatrudnienia Misiury. Zestawienie problemów obu stron sprawia, że na pierwszy rzut oka taki scenariusz może wydawać się logiczny. Na tym jednak podobieństwo do realnego tematu się kończy.
Mariusz Misiura wróci do Wisły Płock? Sport1.pl sprawdził
Z informacji Sport1.pl wynika, że w Wiśle Płock nie ma obecnie tematu powrotu Mariusza Misiury. Sygnał płynący z klubu jest w tej kwestii jednoznaczny.
Przede wszystkim Wisła ma trenera – Adam Majewski nadal prowadzi zespół. Misiura z kolei pozostaje szkoleniowcem Motoru Lublin. Nie bez znaczenia są również okoliczności czerwcowego rozstania. Misiura odchodził z Wisły w okresie zmian w klubie i wraz z poprzednim prezesem, a sposób zakończenia współpracy sprawia, że w Płocku nie jest obecnie rozważany jego powrót.
Głośny comeback może więc dobrze brzmieć w kuluarowych dyskusjach, szczególnie przy słabych wynikach Wisły i Motoru, ale na dziś pozostaje wyłącznie plotką. Nie ma żadnych konkretnych działań, które miałyby prowadzić do ponownego zatrudnienia Misiury w Płocku.
Roman Piech

