Liverpool rozważa powrót do rozmów w sprawie pozyskania Yankuby Minteha z Brighton & Hove Albion podczas zimowego okna transferowego. Choć letnie negocjacje wyhamowały, klub z Anfield wciąż widzi w 22-letnim reprezentancie Gambii idealne wzmocnienie swojej formacji ofensywnej.
Według informacji przekazanych przez Pete’a O’Rourke’a na łamach Football Insider, Liverpool złożył już dwie konkretne oferty za skrzydłowego. Pierwsza opiewała na 50 milionów funtów, a kolejna na 60 milionów, jednak obie zostały odrzucone przez władze Brighton. Sprzedający oczekują kwoty rzędu 80 milionów funtów, co na ten moment wstrzymało operację. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ w zespole zachodzą spore roszady – Bradley Barcola jest bliski przenosin do Liverpoolu z PSG, ale jednocześnie Cody Gakpo ma odejść do Manchesteru City. „Myślę, że umowa w sprawie Yankuby Minteha jest teraz prawdopodobnie martwa. Liverpool może jednak powrócić do tematu w styczniu, jeśli do tego czasu nie sprowadzi innego prawoskrzydłowego” – ocenił O’Rourke. Dziennikarz dodał również, że Andoni Iraola bardzo wysoko ceni umiejętności tego zawodnika, co może skłonić klub do ponownej próby zakupu na początku przyszłego roku.
Minteh, który trafił do Brighton z Newcastle United w lipcu 2024 roku, rozegrał dotychczas 73 spotkania, zdobywając w nich 10 bramek i notując 9 asyst. Choć statystyki te wymagają poprawy, jego potencjał techniczny oraz szybkość sprawiły, że jest postrzegany jako potencjalny następca Mohameda Salaha. W kontekście wzmocnień Liverpoolu pojawiało się także nazwisko Ismaila Sarra, jednak to Gambijczyk pozostaje w kręgu zainteresowań sztabu szkoleniowego. Zagraniczne doniesienia wskazują, że jeśli do 1 września nie uda się zakontraktować innego gracza na tę pozycję, temat Minteha stanie się priorytetem w styczniu.
Ostateczna decyzja o powrocie do negocjacji zapadnie po zamknięciu letniego okna, gdy okaże się, czy obecna kadra ofensywna Liverpoolu jest wystarczająca.
