Przyszłość Jacka Grealisha w Manchesterze City wydaje się przesądzona, a zawodnik jest o krok od powrotu do Liverpoolu. Everton prowadzi zaawansowane negocjacje, które mają sprowadzić 30-latka z powrotem na Merseyside jeszcze przed zamknięciem letniego okna transferowego.
Dziennikarz Ben Jacobs poinformował, że choć Manchester City początkowo naciskał na transfer definitywny, oferta Evertonu zmieniła nastawienie władz z Etihad Stadium. Klub z niebieskiej części Liverpoolu zaproponował pokrycie aż 90 procent wynagrodzenia zawodnika, co wywołało spory optymizm u negocjatorów. Sam Grealish ma być zdeterminowany, by ponownie dołączyć do zespołu prowadzonego przez Davida Moyesa, stawiając tę opcję ponad inne dostępne propozycje. Fabrizio Romano potwierdził, że rozmowy postępują bardzo sprawnie i dotyczą rocznego wypożyczenia.
Powrót do miejsca, gdzie odzyskał blask
Dla Grealisha byłby to powrót do środowiska, w którym zdołał odbudować swoją formę po trudniejszym okresie w Manchesterze. Podczas poprzedniego wypożyczenia do Evertonu Anglik zanotował dwa trafienia i sześć asyst w 20 meczach Premier League, zanim jego świetną passę przerwała kontuzja stopy. W mediach pojawiły się doniesienia, że zawodnik czuje się na Merseyside znakomicie i to właśnie tam chce kontynuować karierę, mimo zainteresowania ze strony swojego macierzystego klubu, Aston Villi.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ w grze o podpis pomocnika pozostawała wspomniana Aston Villa, szukająca następcy dla Jadona Sancho. Jednak to Everton wydaje się być na pole position. Klub desperacko potrzebuje kreatywności na skrzydłach, a Grealish udowodnił już, że potrafi brać ciężar gry na swoje barki. Jeśli rozmowy utrzymają obecne tempo, oficjalne ogłoszenie transakcji może nastąpić w ciągu najbliższych godzin, co zamknie sagę trwającą od wielu tygodni.
