W Barcelonie nikt obecnie nie zaprząta sobie głowy nowym kontraktem Roberta Lewandowskiego. Priorytetem są teraz wybory. Mimo wszystko, mówi się, że Deco już rozgląda się za następcą Polaka Nasz rodak nie musi jednak martwić się o brak zainteresowania – o polskiego snajpera ubiegają się kluby z trzech różnych kontynentów.
Obecnie najbardziej prawdopodobną opcją dla „Lewego” wydaje się przeprowadzka do Chicago Fire. Przedstawiciele amerykańskiego klubu nie ograniczają się do telefonów – regularnie latają do Barcelony, by nęcić agenta Polaka i samego zawodnika wizją totalnej transformacji sportowej Chicago. Lewandowski miałby tam zostać kimś więcej niż tylko napastnikiem; Amerykanie oferują mu rolę twarzy ligi MLS, na wzór Leo Messiego, co otwierałoby nowe ścieżki biznesowe i marketingowe nie tylko dla niego, ale i dla całej rodziny Lewandowskich.
Równolegle na stole leży propozycja z Arabii Saudyjskiej, kusząca astronomicznymi kwotami. Choć finanse mogłyby sugerować ten kierunek, Polak wydaje się sceptyczny wobec życia w „złotej klatce”, ceniąc sobie swobodę i otwartość, którą odnalazł w Hiszpanii. Saudyjczycy pozostają jednak w grze, licząc na to, że przy ewentualnym braku porozumienia z Barceloną, to właśnie ich oferta przeważy szalę.
Jeśli Lewandowski zdecyduje się pozostać na Starym Kontynencie, ale poza Camp Nou, również będzie miał w czym wybierać. AC Milan kusi go nie tylko walką o najwyższe cele, ale i możliwością spełnienia przepowiedni jego zmarłego ojca, który pragnął zobaczyć syna na boiskach ligi włoskiej.
Nie można również wykluczyć, że RL9 trafi do Atletico Madryt oraz Fenerbahce – oba te kluby pojawiają się w spekulacjach transferowych w kontekście nowego klubu dla Polaka.
Madrytczycy oferują stabilizację na Półwyspie Iberyjskim, co pozwoliłoby dzieciom napastnika uniknąć zmiany szkoły i języka, powielając sukcesy transferowe Luisa Suáreza. Z kolei Turcja to propozycja pełna pasji i „szaleństwa” – w Stambule Lewandowski zyskałby status absolutnego bóstwa, choć jednocześnie musiałby całkowicie zmienić swoje codzienne życie, dostosowując się do nowej kultury.
Wszystkie opcje stają się realne w obliczu finansowych problemów Barcelony, której brakuje ok. 15 milionów euro do swobodnego funkcjonowania w ramach tak zwanego piłkarskiego fair play. Lewandowski obecnie ma w kontrakcie gwarantowane 26 milionów euro brutto, a więc „zwolnienie” jego pensji byłoby dużym odciążeniem dla Dumy Katalonii.
