Zaskakujące sceny w Paryżu. Trener opuścił Elenę Rybakinę w trakcie meczu

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 maja 2026 16:41
Zaskakujące sceny w Paryżu. Trener opuścił Elenę Rybakinę w trakcie meczu
Źródło: tennis365.com

Elena Rybakina sensacyjnie pożegnała się z Roland Garros już na etapie drugiej rundy. Kazaszka, która była wymieniana w gronie głównych faworytek do końcowego triumfu, przegrała z notowaną na 55. miejscu w rankingu Julią Starodubcewą. Kibiców i dziennikarzy zszokował jednak nie tylko wynik, ale przede wszystkim zachowanie jej trenera. Stefano Vukov opuścił boks zawodniczki w kluczowym momencie decydującego seta, zostawiając swoją podopieczną samą na korcie.

Początek meczu nie zapowiadał katastrofy, ponieważ dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa pewnie wygrała pierwszą partię 6:3. Problemy zaczęły się później, gdy Starodubcewa zdominowała drugi set, wygrywając go 6:1. W decydującej odsłonie Rybakina przegrywała już 0:3, ale zdołała wrócić do gry i doprowadzić do tie-breaka. To właśnie w tych newralgicznych chwilach kamery zarejestrowały brak Vukova na trybunach. Ukrainka ostatecznie wygrała tie-break 10-4, pieczętując największe zwycięstwo w swojej karierze.

Wyjaśnienia po bolesnej porażce

Podczas konferencji prasowej Rybakina musiała zmierzyć się z trudnymi pytaniami o nagłe zniknięcie szkoleniowca. Tenisistka wyjaśniła, że odejście Vukova było wcześniej zaplanowane i wynikało z jego złego stanu zdrowia. Trener od kilku dni czuł się bardzo źle i uprzedził zawodniczkę, że może nie wytrzymać do końca spotkania. Rybakina podkreśliła, że nie jest to dla niej zaskoczenie i sytuacja została między nimi omówiona, ucinając tym samym spekulacje o konflikcie wewnątrz sztabu.

Druga rakieta świata przyznała, że mimo wskazówek zespołu dotyczących pracy nóg i dynamiki rąk, nie była w stanie przeciwstawić się rywalce. Starodubcewa nie kryła dumy z pokonania tak wysoko notowanej przeciwniczki, nazywając ten sukces owocem ciężkiej walki w trzecim secie. Dla Rybakiny porażka 6:3, 1:6, 6:7 (4-10) oznacza koniec marzeń o tytule w Paryżu, podczas gdy Starodubcewa kontynuuje swój marsz w turnieju po wyeliminowaniu jednej z najgroźniejszych rywalek Igi Świątek.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!