Zaskakujące powołanie do reprezentacji Polski dla piłkarza Legii?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
18 marca 2026 07:53
Zaskakujące powołanie do reprezentacji Polski dla piłkarza Legii?

Rafał Adamski przyszedł do Legii Warszawa jako mało znany napastnik z pierwszoligowego zaplecza, ale wystarczyło kilka tygodni, by Artur Wichniarek zaproponował dla niego coś, czego nie spodziewał się chyba nikt — nawet sami prowadzący „Kanału Sportowego".

Artur Wichniarek nie przebierał w słowach, kiedy w „Kanale Sportowym" zabrał głos na temat nowego napastnika Legii Warszawa. Były reprezentant Polski stwierdził wprost, że widziałby Rafała Adamskiego w kadrze narodowej — i tym zdaniem zaskoczył nawet kolegów siedzących razem z nim w studiu.

„Ten chłopak mi się podoba. To jest jedyny napastnik Legii, który nie czeka na piłkę, tylko szuka piłki. Chce coś zrobić" — mówił Wichniarek, podkreślając, że oglądał wszystkie mecze Legionistów w tym sezonie.

 Nie krył przy tym, skąd pochodzi zawodnik.

 „To jest chłopak, który naprawdę nie ma kompleksu tego, że przyszedł z jakiegoś tam sobie... śmiesznego zespołu" — stwierdził, zastrzegając szybko: „z szacunkiem do tego zespołu, z którego przyszedł".

Ekspert zwracał szczególną uwagę na jakość uderzeń młodego napastnika.

„Te strzały to nie są jakieś tam farfocle, tylko naprawdę czyste, soczyste uderzenia" — ocenił, wskazując również na sposób, w jaki 24-latek porusza się w polu karnym i szuka pozycji do strzału.

Za decyzją transferową Legii w kontekście tego zawodnika stały konkretne liczby. W rundzie jesiennej Betclic 1. Ligi Adamski zdobył 11 bramek — dając mu tym samym miejsce wicelidera klasyfikacji strzelców — oraz zanotował 10 asyst, co plasowało go na drugiej pozycji w klasyfikacji kanadyjskiej. Wcześniej napastnik miał już kontakt z najwyższą klasą rozgrywkową: w barwach Zagłębia Lubin w sezonie 2021/22 rozegrał łącznie 27 spotkań w PKO Bank Polski Ekstraklasie.

Debiut w nowym klubie trudno byłoby napisać lepiej. 21 lutego 2026 roku Adamski strzelił bramkę otwierającą wynik w wygranym 2:1 meczu z Wisłą Płock — trafieniu, które pomogło Legii przerwać serię 12 kolejek bez zwycięstwa w Ekstraklasie. W tygodniach następujących po debiucie jego aktywność w polu karnym rywali pozostawała widoczna gołym okiem — w 25. kolejce należał do zawodników z największą liczbą celnych strzałów oraz kontaktów z piłką w szesnastce przeciwnika.

Chociaż nie można wykluczyć tego, że Rafał Adamski rzeczywiście w przyszłości będzie jednym z filarów reprezentacji Polski, obecnie nic nie wskazuje na to, by Jan Urban brał go pod uwagę przy ustalaniu powołań na zbliżające się mecze barażowe. 

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!