Lukas Podolski nie zagra z Widzewem — ale trener Łodzian, Aleksandar Vuković, nie zamierza traktować tej nieobecności jako szczególnego atutu przed niedzielnym meczem.
Absencja Podolskiego w nadchodzącym spotkaniu nie jest przypadkowa. W doliczonym czasie gry jednego z ostatnich meczów Górnika były reprezentant Niemiec uderzył Michaela Ameyawa z Rakowa Częstochowa w okolice brzucha, za co sędzia natychmiast pokazał mu czerwoną kartkę. Na tym jednak nie koniec — Komisja Ligi dołożyła do tego trzy dodatkowe mecze dyskwalifikacji, co oznacza, że Podolski nie zagra w najbliższych spotkaniach Górnika: przeciwko Widzewowi, Cracovii i Legii.
Mimo tak długiej absencji jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci Ekstraklasy Vuković nie zamierza zmieniać nastawienia przed meczem.
„To ważna postać, ale w tej rundzie gra mniej" — stwierdził trener Widzewa i dodał wprost: „Obecnie Górnik ma taki skład, że brak Lukasa w kadrze nie jest już drastycznym osłabieniem zespołu".
Diagnoza dla niektórych może być zaskakująca — zwłaszcza że w powszechnej świadomości kibiców Podolski wciąż uchodzi za symbol i motor napędowy zabrzańskiej drużyny.
Vuković nie miał wątpliwości co do formy Górnika, który w tabeli zajmuje 4. miejsce z 38 punktami.
„Górnik prezentuje się ostatnio bardzo dobrze, co nam nie jest na rękę. Wygrane z Lechem i Rakowem mówią same za siebie — to zasłużone zwycięstwa z czołówką. Mają wiele indywidualności, na które trzeba uważać" — ocenił szkoleniowiec.
Widzew, który plasuje się na 17. miejscu z dorobkiem 28 punktów, wchodzi w to spotkanie z bagażem własnych problemów — przede wszystkim ze skutecznością. Vuković przyznał, że w meczu z Arką zabrakło indywidualnych działań, które stworzyłyby większe zagrożenie, i liczył na błysk piłkarzy w kluczowych momentach:
„W ataku czasem wystarczy błysk trzech ludzi, by stworzyć akcję bramkową". Defensywa, jak powiedział, wyglądała lepiej, choć trener zastrzegł, że i tu jest jeszcze pole do poprawy.
Spotkanie Widzewa z Górnikiem Zabrze zaplanowano na najbliższą niedzielę, 22 marca. Pierwszy gwizdek sędziego usłyszymy w tym przypadku o godzinie 17:30.
