Zaskakująca decyzja Widzewa ws. trenera? Pojawił się kolejny kandydat!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
4 marca 2026 10:08
Zaskakująca decyzja Widzewa ws. trenera? Pojawił się kolejny kandydat!

Fatalna sytuacja sportowa Widzewa Łódź wymusza na władzach klubu analizę wielu scenariuszy trenerskich, w których obok głównego faworyta, Czesława Michniewicza, w kuluarowych rozmowach zaczyna przewijać się inne nazwiska. Jedno z nich niektórych może zaskoczyć.

Obecny szkoleniowiec Widzewa, Igor Jovićević, znajduje się w niezwykle skomplikowanym położeniu. Po 23 kolejkach zespół zgromadził zaledwie 24 punkty i ugrzązł w strefie spadkowej, co przy bilansie 5 zwycięstw w 14 meczach potęguje presję ze strony kibiców domagających się zmian.

Choć w klubie panuje świadomość, że znalezienie trenera zdolnego do długofalowej budowy silnego zespołu jest zadaniem karkołomnym, ostatnia porażka w Pucharze Polski – zapowiadanym jako mecz „o posadę” – sprawiła, że rozstanie z obecnym opiekunem wydaje się kwestią czasu.

Na karuzeli nazwisk najmocniej trzyma się Czesław Michniewicz, który miał już odbyć wstępne rozmowy, jednak w Łodzi nie brakuje głosów sceptycznych wobec tej kandydatury, zwłaszcza w kontekście budowania fundamentów drużyny od zera.

W cieniu głównych negocjacji w klubowych kuluarach zaczęło pojawiać się nazwisko Leszka Ojrzyńskiego. Choć jest to obecnie tylko jedna z wielu rozważanych opcji, a nie bezpośredni kontrkandydat dla faworytów, jego postać budzi zainteresowanie ze względu na umiejętność tworzenia zespołów o silnym charakterze. To właśnie na tej cechy – nieustępliwości i waleczności – szczególnie zależy właścicielowi Widzewa.

Zatrudnienie Ojrzyńskiego wiązałoby się jednak z pewnym ryzykiem, gdyż szkoleniowiec ten nie prowadził dotąd projektów o tak dużej skali, co rodzi pytania o jego gotowość do budowy potęgi, o której marzą w Łodzi.

Dodatkowym czynnikiem jest sytuacja kontraktowa trenera w Zagłębiu Lubin. Sam zainteresowany otwarcie przyznaje, że jego przyszłość jest niejasna, bo nadal nie otrzymał od „Miedziowych” satysfakcjonujących go warunków kontraktowych. Taka patowa sytuacja w Lubinie może otworzyć furtkę Robertowi Dobrzyckiemu, który byłby w stanie zaoferować trenerowi wysoki kontrakt i przyciągnąć go do łódzkiego projektu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!