Marsylia huczy od plotek po niedzielnym remisie 1:1 z OGC Nice. Mason Greenwood, który dotychczas był centralną postacią ofensywy, niespodziewanie usiadł na ławce rezerwowych. Jak donosi Foot Mercato, powody tej decyzji mogą być znacznie głębsze niż tylko kwestie zdrowotne.
Oficjalna wersja przedstawiona przez klub sugeruje problemy fizyczne Anglika. Trener Habib Beye tłumaczył dziennikarzom po zakończeniu spotkania, że brak napastnika w wyjściowej jedenastce to wyłącznie środek ostrożności. Szkoleniowiec powołał się na utrzymujący się od kilku tygodni uraz uda, który miał uniemożliwić zawodnikowi grę od pierwszej minuty w tak intensywnym starciu ligowym.
Napięcia w szatni i relacje z trenerem
Dziennikarze Foot Mercato przedstawiają jednak zupełnie inny obraz sytuacji panującej wewnątrz zespołu. Według ich ustaleń między Greenwoodem a Habibem Beye doszło do tarć, które rzutują na pozycję piłkarza w drużynie. Niepokój mają wyrażać również inni zawodnicy z szatni Olympique Marsylia. Sytuacja staje się dynamiczna, a sportowe argumenty o kontuzji uda schodzą na dalszy plan w obliczu doniesień o narastającym konflikcie na linii trener-gwiazdor.
