Olivier Pantaloni wyrasta na jednego z najbardziej rozchwytywanych trenerów na francuskim rynku. Szkoleniowiec oficjalnie odrzucił ofertę Nantes, mimo że klub ten desperacko szuka następcy dla Vahida Halilhodzicia. Jak donosi Ouest-France, Pantaloni nie zamierza wiązać się z ekipą rodziny Kita.
Sytuacja trenera w Lorient jest już przesądzona. Pantaloni ogłosił, że odchodzi z klubu wraz z końcem obecnego sezonu. Jego kontrakt wygasa i nie zostanie przedłużony, co jest efektem narastającego konfliktu z władzami. Szkoleniowiec wprost przyznał, że czuje brak zaufania ze strony hierarchii klubowej. Ta deklaracja sprawiła, że stał się on głównym celem transferowym dla ligowych rywali, którzy bacznie obserwują jego kolejne ruchy na rynku.
Walka o przyszłość i nowe cele
Nantes znajduje się w fatalnym położeniu i mimo sensacyjnego zwycięstwa 3:0 nad Olympique Marsylia w ostatni weekend, jest niemal pewne spadku do Ligue 2. Misja ratunkowa Vahida Halilhodzicia dobiega końca, a klub musi szukać alternatyw. Po odmowie Pantaloniego, który jest faworytem do przejęcia sterów w Toulouse FC, Nantes kieruje wzrok w stronę innych kandydatów. Na liście życzeń pojawił się między innymi Stéphane Gilli, były trener Paris FC.
