AS Roma intensyfikuje poszukiwania nowego wahadłowego po tym, jak sytuacja z Zekim Celikiem uległa nagłemu zwrotowi. Jak informuje Alfredo Pedullà, rzymski klub skupia obecnie swoją uwagę na Ivanie Fresnedzie oraz Abde Ezzalzoulim, którzy mają wzmocnić odpowiednio defensywę i linię ataku.
Przedstawiciele Giallorossich kontaktowali się ze Sportingiem CP oraz otoczeniem Fresnedy już trzykrotnie w ostatnim czasie. Portugalczycy wyceniają swojego obrońcę na około 17-18 milionów euro, do czego należy doliczyć wysokie bonusy. Choć Roma nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji o przypuszczeniu decydującego ataku, zawodnik, który w 2023 roku trafił do Lizbony z Realu Valladolid za 9 milionów euro, pozostaje jednym z nielicznych nazwisk na krótkiej liście życzeń klubu ze stolicy Włoch.
Ofensywne plany i trudne negocjacje w Meksyku
Równolegle z monitorowaniem sytuacji Fresnedy, Roma sonduje możliwość sprowadzenia Abde Ezzalzouliego z Realu Betis. Marokańczyk, mający na koncie 37 występów w reprezentacji narodowej, jest jednak równie kosztowny co inni ofensywni kandydaci, z których część już wypadła z kręgu zainteresowań. W 128 meczach dla hiszpańskiego klubu Ezzalzouli zdobył 29 bramek i zanotował 18 asyst, co sprawia, że jego cena rynkowa utrzymuje się na wysokim poziomie, utrudniając szybkie porozumienie.
Klub nie rezygnuje także z prób pozyskania Antonio Nusy, choć te negocjacje są opisywane jako bardzo złożone. W poszukiwaniu tańszych alternatyw na skrzydło, Włosi złożyli ofertę za Israela Reyesa z Club America. Propozycja opiewająca na 2,5 miliona euro została jednak natychmiast odrzucona przez meksykańską stronę, która oczekuje kwoty rzędu 7 milionów euro. Reyes to filar swojej drużyny, w której barwach rozegrał 146 spotkań w ciągu ostatnich pięciu sezonów.
