Zaskakująca decyzja Audi w F1. Niemcy odkryli karty i wywołali poruszenie w padoku

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
1 sierpnia 2026 12:20
Zaskakująca decyzja Audi w F1. Niemcy odkryli karty i wywołali poruszenie w padoku
Źródło: autosport.com

Audi podjęło odważną decyzję, która zdefiniuje ich najbliższe miesiące w Formule 1. Niemiecki producent, który w tym roku przejął zespół Sauber, nie zamierza wprowadzać żadnych nowych poprawek do swojej jednostki napędowej aż do końca sezonu 2026. Informację tę przekazał dyrektor wyścigowy Allan McNish, ucinając spekulacje o szybkim wzmocnieniu silnika R26. To ryzykowny ruch, biorąc pod uwagę, że walka w środku stawki staje się coraz bardziej zacięta.

Głównym powodem zamrożenia prac nad silnikiem są rygorystyczne limity budżetowe. McNish tłumaczy, że zespół musi wybierać między inwestycjami w podwozie a jednostkę napędową, aby nie zostać z niczym w kolejnych latach. „Każdy musi iść na kompromis. Nie można wydać wszystkiego naraz, bo wtedy nie ma się czym walczyć później. To musi być zarządzanie oczekiwaniami nie tylko w skali jednego sezonu, ale wielu lat” – przyznał otwarcie dyrektor Audi, wskazując na rok 2027 jako kolejny kamień milowy.

Hulkenberg i Bortoleto muszą czekać na rewolucję

Mimo braku nowych części silnikowych, Audi zdołało wyprzedzić Williamsa w klasyfikacji konstruktorów dzięki punktom zdobytym przez Gabriela Bortoleto i Nico Hulkenberga. Poprzednia aktualizacja z Barcelony poprawiła sterowność auta, co było kluczowe dla kierowców. Hulkenberg podkreśla, że w Formule 1 liczą się detale odczuwalne w ułamku sekundy. „Jeśli masz problemy ze sterownością, to tak, jakbyś próbował trafić w podkręconą piłkę” – obrazowo wyjaśnił Niemiec, opisując wyzwania związane z reakcją jednostki na pedał gazu.

McNish zaznacza, że choć w drugiej połowie 2026 roku pojawią się jeszcze poprawki podwozia, to w kwestii silnika nic się nie zmieni. Zmiany w osprzęcie wymagają czasu i ogromnych nakładów, których Audi nie chce teraz ponosić. Zespół skupia się na optymalizacji obecnych systemów, zamiast budować nowe komponenty. „Większe części są przewidziane na 2027 rok. Do tego czasu nie zobaczymy niczego dużego w jednostce napędowej” – uciął McNish, kończąc dyskusję o natychmiastowym wzmocnieniu mocy.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Gwarantowany bonus za gola w 2. kolejce Ekstraklasy!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
Gwarantowany bonus za gola w 2. kolejce Ekstraklasy!
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
Gwarantowany bonus za gola w 2. kolejce Ekstraklasy!
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
300 PLN Odbieram
REKLAMA
verified Gwarantowany bonus za gola w 2. kolejce Ekstraklasy!
300 PLN Odbieram
REKLAMA