Stade Rennais oficjalnie potwierdziło odejście Alberta Grønbæka. Duński pomocnik przenosi się na stałe do Hamburgera SV po tym, jak niemiecki klub zdecydował się aktywować klauzulę wykupu zawartą w umowie wypożyczenia.
Niemcy zapłacą za 25-letniego zawodnika łącznie około 6 milionów euro, wliczając w to bonusy. Grønbæk spędził w Hamburgu ostatnie pół roku, podczas którego rozegrał siedem spotkań. W tym czasie strzelił jednego gola i zanotował dwie asysty, co wystarczyło, by przekonać władze trzynastej drużyny Bundesligi do definitywnego transferu. Piłkarz przyznaje, że ma za sobą sześć doskonałych miesięcy w nowym otoczeniu i liczy na odbudowanie formy po serii niepowodzeń w poprzednich klubach.
Kosztowna pomyłka francuskiego klubu
Dla Stade Rennais ta transakcja oznacza potężną stratę finansową i wizerunkową. Francuzi kupili Duńczyka latem 2024 roku z Bodø/Glimt za 15 milionów euro, wiążąc z nim ogromne nadzieje. Grønbæk nigdy jednak nie zaadaptował się do stylu gry w Ligue 1 i nie wywalczył miejsca w składzie. W barwach ekipy z Bretanii pojawił się na boisku tylko 18 razy, zdobywając zaledwie dwie bramki. Przed przeprowadzką do Niemiec zaliczył także kompletnie nieudany epizod na wypożyczeniu we włoskiej Genoi.
Pomocnik opuszcza Francję jako jeden z najbardziej rozczarowujących transferów ostatnich lat w Rennes. Choć przychodził jako wielki talent z ligi norweskiej, w Bretanii nie zostawił po sobie trwałego śladu. Teraz Grønbæk spróbuje udowodnić swoją wartość w Hamburgu, gdzie odnalazł znacznie lepsze warunki do gry niż podczas nieudanych pobytów we Francji oraz we Włoszech. Kluby sfinalizowały już wszystkie formalności związane z przenosinami zawodnika na stałe do 2. Bundesligi.
