Zakpił z rywali w el. do Ligi Mistrzów– przegrał z nimi dwa razy i odpadł!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
31 lipca 2025 08:51
Zakpił z rywali  w el. do Ligi Mistrzów– przegrał z nimi dwa razy i odpadł!

To miał być spacerek i pewny awans, tymczasem skończyło się kompromitacją. FCSB po raz drugi przegrało ze Shkendiją Tetovo i odpadło z eliminacji do Ligi Mistrzów. Najmocniej porażka wybrzmiewa w kontekście słów Mihai Stoiki – dyrektora generalnego rumuńskiego klubu – który jeszcze przed rewanżem nazwał macedońskich rywali... „słabszymi niż zespoły z drugiej ligi w Rumunii”.

Lekcja pokory dla rumuńskiej piłki

Po pierwszym meczu, przegranym 0:1 w Macedonii, Mihai Stoica w mediach nie przebierał w słowach.

To najsłabszy zespół, z jakim się mierzyliśmy. Słabsi niż nasze drużyny z Ligi 2. Jeśli z takimi przegrywamy, to nie mamy czego szukać w Europie – grzmiał w Prima Sport.

Dodawał, że porażka to „blokada mentalna” i że w rewanżu „trzeba rozstrzygnąć mecz już do przerwy”.

Los chciał jednak inaczej. W rewanżu FCSB znów musiało uznać wyższość Shkendiji. Macedończycy wygrali 2:1, a rumuńska drużyna żegna się z marzeniami o Champions League już w lipcu.

Po końcowym gwizdku trudno było nie odnieść wrażenia, że to słowa wypowiedziane kilka dni wcześniej przez Stoikę będą teraz najczęściej cytowane. Krytyka, kpina i otwarte lekceważenie Shkendiji zamieniły się w bolesną ironię – bo właśnie ta „najgorsza drużyna”, jak to ujął dyrektor FCSB, okazała się zbyt dobra dla rumuńskiego mistrza.

Dla kibiców FCSB i rumuńskiej piłki to potężny cios. Dla Shkendiji – triumf ponad oczekiwania. A dla Stoiki? Niezapomniana lekcja pokory.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!