Władze Saudi Pro League wystosowały stanowczy komunikat pod adresem Cristiano Ronaldo, deklarując, że „żadna jednostka – bez względu na to, jak znacząca – nie determinuje decyzji wykraczających poza jej klub”. To bezpośrednia odpowiedź na protest Portugalczyka dotyczący polityki transferowej Al-Nassr.
Ronaldo protestuje, a liga odpowiada
W obliczu sporu dotyczącego wydatków na transfery, Saudi Pro League po raz pierwszy oficjalnie odniosła się do sytuacji Portugalczyka. Przedstawiciele ligi zaznaczyli, że fundamentem rozgrywek jest całkowita niezależność poszczególnych podmiotów.
„Saudi Pro League jest zbudowana na prostej zasadzie: każdy klub działa niezależnie według tych samych reguł” – czytamy w oświadczeniu.
Władze podkreśliły, że za procesy decyzyjne odpowiadają wyłącznie wewnętrzne struktury klubowe, a nie poszczególni zawodnicy.
„Kluby mają własne rady dyrektorów, dyrektorów wykonawczych i struktury piłkarskie. Decyzje dotyczące rekrutacji, wydatków i strategii należą do samych klubów, w ramach finansowych zaprojektowanych w celu zagwarantowania zrównoważonego rozwoju i równowagi konkurencyjnej” – sprecyzował rzecznik ligi.
W komunikacie odniesiono się bezpośrednio do roli Ronaldo, doceniając jego wkład, ale stawiając jednocześnie wyraźną granicę jego wpływom.
„Cristiano był w pełni zaangażowany w Al-Nassr od czasu swojego przybycia i odegrał znaczącą rolę w rozwoju i ambicjach klubu. Jak każdy elitarny zawodnik, chce wygrywać. Ale żadna jednostka nie determinuje decyzji poza swoim klubem” – zaznaczono.
Według władz obecny system podziału środków działa prawidłowo, co ma odzwierciedlać wyrównana tabela, w której czołowe cztery zespoły dzieli niewielka różnica punktowa.
Przypomnijmy, że Ronaldo wyraził ostatnio niezadowolenie z faktu, że Al-Nassr nie dokonało wzmocnień w styczniu, podczas gdy rywalizujące Al-Hilal sprowadziło Karima Benzemę. Liga wyjaśniła jednak, że aktywność rynkowa jest dowodem na autonomię drużyn:
„Ostatnia aktywność na rynku transferowym wyraźnie pokazuje tę niezależność. Jeden klub wzmocnił się w określony sposób. Inny wybrał inne podejście. Były to decyzje klubów, podjęte w ramach zatwierdzonych parametrów finansowych”.
Środki na transfery pochodzą ze specjalnego funduszu akwizycyjnego zarządzanego centralnie, a Al-Nassr wykorzystało swoją pulę m.in. na Joao Felixa, Kingsleya Comana oraz nowy kontrakt... CR7.
Liga w swoim podsumowaniu całej sytuacji kładzie nacisk na dyscyplinę organizacyjną:
„Skupienie pozostaje na futbolu – na boisku, tam gdzie jego miejsce – oraz na utrzymaniu wiarygodnej i konkurencyjnej rywalizacji dla graczy i kibiców”.
