Lech Poznań nie zwalnia tempa na rynku transferowym i rozgląda się za wzmocnieniami przed nadchodzącym sezonem. Tym razem na celowniku poznańskiego klubu znalazł się norweski skrzydłowy, Emil Konradsen Ceide z włoskiego Sassuolo. Poznaniacy szukają wzmocnień na lewej stronie ataku, a 23-letni Norweg wydaje się być jednym z głównych kandydatów do transferu.
W skrócie:
- Lech Poznań interesuje się Emilem Konradsenem Ceide z Sassuolo
- Kwota transferu wyniosłaby około 1,5 miliona euro
- Norweg ma 23 lata i gra na pozycji lewego skrzydłowego
Były talent Rosenborga może trafić do Ekstraklasy
Informacje o zainteresowaniu Lecha Poznań norweskim skrzydłowym pojawiły się w serwisie avisagaula.no. Emil Konradsen Ceide to piłkarz, który większość swojej kariery spędził w norweskim Rosenborgu, skąd w 2022 roku trafił do Sassuolo za kwotę blisko 3 milionów euro. Włoski klub wiązał z nim spore nadzieje, jednak Norweg nie zdołał w pełni zaadaptować się do realiów Serie A.
W barwach Sassuolo rozegrał 36 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech, po czym wrócił do ojczyzny na zasadzie wypożyczenia. Teraz przed nim może otworzyć się nowy rozdział kariery - tym razem w polskiej Ekstraklasie.
Według doniesień medialnych, Rosenborg ma możliwość wykupienia swojego byłego zawodnika za kwotę 1,5 miliona euro. Dokładnie tyle samo musiałby zapłacić Lech Poznań, jeśli poważnie myśli o sprowadzeniu 23-letniego skrzydłowego do swojej drużyny.
Konkurencja na lewym skrzydle
Warto zauważyć, że Ceide nie jest jedynym lewoskrzydłowym, którym interesuje się Kolejorz. Na liście życzeń poznańskiego klubu znajdują się również: Gaspar Campos, Luquinhas oraz Kamil Jóźwiak. To pokazuje, że pozycja lewego skrzydłowego jest priorytetowa dla władz Lecha w obecnym oknie transferowym.
Transfer Ceide mógłby być ciekawym ruchem ze strony poznańskiego klubu. Norweg wciąż jest młodym zawodnikiem z potencjałem rozwojowym, a jego doświadczenie z ligi włoskiej z pewnością byłoby cennym atutem w rozgrywkach Ekstraklasy. Kwota 1,5 miliona euro nie jest wygórowana, biorąc pod uwagę obecne realia rynku transferowego, jednak dla polskiego klubu stanowi już poważną inwestycję.
Fani Lecha z pewnością będą z niecierpliwością śledzić rozwój sytuacji. Czy norweskie skrzydło wyląduje w Poznaniu? Przekonamy się w najbliższych tygodniach.
