Xabi Alonso wyrasta na głównego architekta nowej Chelsea i planuje sprowadzić na Stamford Bridge duet z Realu Madryt. Jak donoszą media, hiszpański szkoleniowiec chce pozyskać Aureliena Tchouameniego oraz Ardę Gulera. Transfery te mają być odpowiedzią na niepewną przyszłość Enzo Fernandeza w Londynie.
Alonso doskonale zna obu zawodników z czasów swojej pracy w stolicy Hiszpanii, gdzie prowadził zespół w poprzednim sezonie. Tchouameni był dla niego taktycznym fundamentem i przedłużeniem myśli trenera na boisku, natomiast Guler rozkwitł pod jego okiem, stając się kluczowym ogniwem drużyny. Teraz menedżer Chelsea chce wykorzystać swoje relacje z piłkarzami, aby przekonać ich do przeprowadzki do Premier League. Sytuację komplikuje jednak fakt, że w Madrycie rządy objął Jose Mourinho, co wprowadziło sporą niepewność w kadrze Królewskich.
Wielkie pieniądze i transferowa układanka
Real Madryt wycenia Tchouameniego na około 90 milionów euro, choć jego rynkowa wartość oscyluje w granicach 70 milionów. Sprzedaż Francuza mogłaby pomóc sfinansować ewentualne pozyskanie Enzo Fernandeza, który marzy o życiu w Madrycie. O ile odejście defensywnego pomocnika jest rozważane przy odpowiednio wysokiej ofercie, o tyle sprawa Gulera wygląda inaczej. 21-letni Turek czuje się szczęśliwy w Hiszpanii i nie wykazuje chęci odejścia, a klub uznaje go za jednego z najlepszych wykonawców poprzedniego sezonu.
Cała operacja zależy od przyszłości Fernandeza, którego Alonso wolałby zatrzymać, ale presja transferowa ze strony Realu Madryt może wymusić zmiany. Jeśli Argentyńczyk zdecyduje się na transfer do Hiszpanii, otworzy to drzwi do odejścia Tchouameniego, ponieważ obaj gracze pełnią podobne role na boisku. Chelsea pod wodzą Alonso desperacko szuka wzmocnień, które pozwolą klubowi wrócić na szczyt angielskiego futbolu. Na liście życzeń trenera znajdują się także Dean Huijsen, Alvaro Carreras oraz młody talent Victor Valdepenas.
