Wzruszające wyznanie gwiazdy Lyonu. Po powrocie na boisko o mało nie zalał się łzami

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
1 kwietnia 2026 20:30
Wzruszające wyznanie gwiazdy Lyonu. Po powrocie na boisko o mało nie zalał się łzami
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Afonso Moreira wyrasta na jedną z najważniejszych postaci Olympique Lyon w tym sezonie. Portugalczyk wrócił do składu po kontuzji mięśnia dwugłowego i przyznał, że powitanie, jakie zgotowali mu fani, niemal doprowadziło go do płaczu.

21-letni zawodnik pauzował od połowy lutego, tracąc kilka tygodni kluczowej fazy sezonu. Wrócił na boisko w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy przeciwko Celcie Vigo. Choć francuski zespół przegrał to spotkanie 0:2, dla Moreiry wieczór miał wymiar osobisty. Już podczas rozgrzewki trybuny zaczęły skandować jego nazwisko, co wywołało u piłkarza ogromne poruszenie. W rozmowie z dziennikiem Le Progrès przyznał, że gdyby był w tamtej chwili sam, prawdopodobnie nie powstrzymałby łez wzruszenia.

Kluczowa postać w układance Paulo Fonseki

Wychowanek Sportingu CP stał się w tym sezonie drugim najbardziej skutecznym zawodnikiem w zespole prowadzonym przez Paulo Fonsekę. Moreira ma na koncie sześć bramek oraz dziewięć asyst w 30 występach. Jego rola w drużynie wzrosła drastycznie po tym, jak w październiku poważnego urazu kostki doznał Malick Fofana. Portugalczyk idealnie wykorzystał swoją szansę i wypełnił lukę w ofensywie, co pozwoliło mu zbudować wyjątkowo silną więź z kibicami Lyonu, którzy doceniają jego pasję i zaangażowanie na boisku.

Piłkarz podkreśla, że czuje się mocno związany z klubem, a fani odwzajemniają to uczucie przy każdej możliwej okazji. Moreira uważa, że to właśnie ta autentyczna pasja do futbolu sprawia, że trybuny tak mocno go wspierają. Po powrocie do zdrowia zawodnik jest gotowy, by ponownie stanowić o sile ataku Lyonu. Jego statystyki pokazują, że jest obecnie niezbędnym elementem formacji ofensywnej, a emocjonalne przyjęcie podczas meczu z Celtą Vigo tylko utwierdziło go w przekonaniu o słuszności transferu do Francji.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!