Wystarczyło jedno zagranie Świątek, by wszyscy złapali się za głowy. Mistrzowski pokaz

Jarosław ZającJarosław Zając
Wystarczyło jedno zagranie Świątek, by wszyscy złapali się za głowy. Mistrzowski pokaz

Iga Świątek błyskawicznie rozprawiła się z reprezentantką gospodarzy Yue Yuan w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie. Polska tenisistka rozbiła Chinkę 6:0, 6:3 w swoim pierwszym występie w Chinach od dwóch lat. Jedno z zagrań liderki światowego rankingu wywołało szczególny zachwyt wśród komentatorów i wymowne reakcje sztabu szkoleniowego.

W skrócie:

  • Iga Świątek zdominowała pierwszy set, wygrywając go do zera w zaledwie 23 minuty
  • Chinka Yue Yuan, mimo ambitnej postawy, nie była w stanie zagrozić najwyżej rozstawionej Polce
  • Świątek zastąpiła w roli turniejowej "jedynki" Arynę Sabalenkę, która wycofała się z rywalizacji w Pekinie

Ekspresowa demolka w pierwszym secie

Pierwszy set w wykonaniu polskiej tenisistki to był absolutny pokaz siły. Świątek rozpoczęła spotkanie perfekcyjnie, serwując mocno i precyzyjnie, a gem otwarcia zakończyła efektownym, płaskim bekhendem po linii. Najbardziej zacięta walka miała miejsce przy podaniu Chinki, która mimo odważnej i agresywnej gry nie zdołała utrzymać serwisu. Polka, choć nie wykorzystała trzech pierwszych break pointów, ostatecznie przełamała rywalkę, obejmując prowadzenie 2:0.

Yuan próbowała nawiązać walkę, pokazując momentami niezłe zagrania, jednak przewaga Świątek była miażdżąca. Polka dominowała w wymianach forhendowych, poruszała się znakomicie po korcie i regularnie wyprzedzała ruchowo rywalkę. Chinka miała wyraźne problemy z uderzaniem piłki w pełnym biegu i często była spóźniona do uderzeń. Cały set trwał zaledwie 23 minuty, co najlepiej świadczy o różnicy klas między zawodniczkami.

Magiczne zagranie i wymowne reakcje trenerów

W trakcie meczu Iga Świątek zaprezentowała kilka zagrań najwyższej światowej klasy. Jedno z nich wywołało szczególny zachwyt komentatorów, którzy nie mogli powstrzymać emocji: "Niesamowite!" - wykrzyknęli po efektownym zagraniu Polki. Równie wymowna była reakcja sztabu szkoleniowego Świątek - zarówno Wim Fissette, jak i Daria Abramowicz nie kryli podziwu dla umiejętności swojej podopiecznej.

Belg Fissette, który dołączył do zespołu Świątek w tym sezonie, wielokrotnie podczas meczu kiwał z uznaniem głową, a jego mimika twarzy zdradzała, że nawet on - trener z bogatym doświadczeniem w pracy z najlepszymi zawodniczkami świata - jest pod wrażeniem niektórych rozwiązań taktycznych stosowanych przez Polkę. Psycholog Abramowicz, która od lat współpracuje z Igą, również z satysfakcją obserwowała mentalną stabilność i koncentrację swojej podopiecznej.

Świątek na drodze po kolejny tytuł w Azji

Zwycięstwo nad Yuan to dopiero początek drogi Świątek w prestiżowym turnieju w Pekinie. Polska tenisistka, występująca jako najwyżej rozstawiona zawodniczka po wycofaniu się Aryny Sabalenki, jest główną faworytką do zwycięstwa. W pierwszej rundzie miała tzw. "wolny los", a w drugiej bez większych problemów poradziła sobie z reprezentantką gospodarzy.

Warto podkreślić, że Yuan nie była łatwą rywalką - Chinka na starcie turnieju niespodziewanie wyeliminowała Julię Putincewą z Kazachstanu 6:3, 6:3, pokazując, że potrafi rywalizować z zawodniczkami z czołówki. Jednak przeciwko Świątek natrafiła na przeszkodę nie do przejścia. Polka, prezentując taki poziom gry jak w meczu drugiej rundy, potwierdza, że w Pekinie będzie bardzo trudna do pokonania.

To pierwszy występ Świątek w Chinach od dwóch lat, co dodatkowo podkreśla znaczenie tego turnieju w jej kalendarzu. Pewne zwycięstwo nad lokalną zawodniczką to idealny start w azjatyckim tournée, które może przynieść Polce kolejny prestiżowy tytuł do kolekcji.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!