Wystarczyło jedno zagranie Świątek, by wszyscy złapali się za głowy. Mistrzowski pokaz

Jarosław ZającJarosław Zając
27 września 2025 10:15
Wystarczyło jedno zagranie Świątek, by wszyscy złapali się za głowy. Mistrzowski pokaz

Iga Świątek błyskawicznie rozprawiła się z reprezentantką gospodarzy Yue Yuan w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie. Polska tenisistka rozbiła Chinkę 6:0, 6:3 w swoim pierwszym występie w Chinach od dwóch lat. Jedno z zagrań liderki światowego rankingu wywołało szczególny zachwyt wśród komentatorów i wymowne reakcje sztabu szkoleniowego.

W skrócie:

  • Iga Świątek zdominowała pierwszy set, wygrywając go do zera w zaledwie 23 minuty
  • Chinka Yue Yuan, mimo ambitnej postawy, nie była w stanie zagrozić najwyżej rozstawionej Polce
  • Świątek zastąpiła w roli turniejowej "jedynki" Arynę Sabalenkę, która wycofała się z rywalizacji w Pekinie

Ekspresowa demolka w pierwszym secie

Pierwszy set w wykonaniu polskiej tenisistki to był absolutny pokaz siły. Świątek rozpoczęła spotkanie perfekcyjnie, serwując mocno i precyzyjnie, a gem otwarcia zakończyła efektownym, płaskim bekhendem po linii. Najbardziej zacięta walka miała miejsce przy podaniu Chinki, która mimo odważnej i agresywnej gry nie zdołała utrzymać serwisu. Polka, choć nie wykorzystała trzech pierwszych break pointów, ostatecznie przełamała rywalkę, obejmując prowadzenie 2:0.

Yuan próbowała nawiązać walkę, pokazując momentami niezłe zagrania, jednak przewaga Świątek była miażdżąca. Polka dominowała w wymianach forhendowych, poruszała się znakomicie po korcie i regularnie wyprzedzała ruchowo rywalkę. Chinka miała wyraźne problemy z uderzaniem piłki w pełnym biegu i często była spóźniona do uderzeń. Cały set trwał zaledwie 23 minuty, co najlepiej świadczy o różnicy klas między zawodniczkami.

Magiczne zagranie i wymowne reakcje trenerów

W trakcie meczu Iga Świątek zaprezentowała kilka zagrań najwyższej światowej klasy. Jedno z nich wywołało szczególny zachwyt komentatorów, którzy nie mogli powstrzymać emocji: "Niesamowite!" - wykrzyknęli po efektownym zagraniu Polki. Równie wymowna była reakcja sztabu szkoleniowego Świątek - zarówno Wim Fissette, jak i Daria Abramowicz nie kryli podziwu dla umiejętności swojej podopiecznej.

Belg Fissette, który dołączył do zespołu Świątek w tym sezonie, wielokrotnie podczas meczu kiwał z uznaniem głową, a jego mimika twarzy zdradzała, że nawet on - trener z bogatym doświadczeniem w pracy z najlepszymi zawodniczkami świata - jest pod wrażeniem niektórych rozwiązań taktycznych stosowanych przez Polkę. Psycholog Abramowicz, która od lat współpracuje z Igą, również z satysfakcją obserwowała mentalną stabilność i koncentrację swojej podopiecznej.

Świątek na drodze po kolejny tytuł w Azji

Zwycięstwo nad Yuan to dopiero początek drogi Świątek w prestiżowym turnieju w Pekinie. Polska tenisistka, występująca jako najwyżej rozstawiona zawodniczka po wycofaniu się Aryny Sabalenki, jest główną faworytką do zwycięstwa. W pierwszej rundzie miała tzw. "wolny los", a w drugiej bez większych problemów poradziła sobie z reprezentantką gospodarzy.

Warto podkreślić, że Yuan nie była łatwą rywalką - Chinka na starcie turnieju niespodziewanie wyeliminowała Julię Putincewą z Kazachstanu 6:3, 6:3, pokazując, że potrafi rywalizować z zawodniczkami z czołówki. Jednak przeciwko Świątek natrafiła na przeszkodę nie do przejścia. Polka, prezentując taki poziom gry jak w meczu drugiej rundy, potwierdza, że w Pekinie będzie bardzo trudna do pokonania.

To pierwszy występ Świątek w Chinach od dwóch lat, co dodatkowo podkreśla znaczenie tego turnieju w jej kalendarzu. Pewne zwycięstwo nad lokalną zawodniczką to idealny start w azjatyckim tournée, które może przynieść Polce kolejny prestiżowy tytuł do kolekcji.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!