Òscar Gistau wyrasta na jednego z najbardziej perspektywicznych graczy młodego pokolenia FC Barcelony. Po wyjątkowo trudnym okresie spowodowanym kontuzją, młody napastnik z Tarragony znów łapie odpowiedni rytm. Trener Juliano Belletti daje jasny sygnał - to zawodnik, na którego mocno liczy w nadchodzącym sezonie, czego dowodem jest obecność Gistau w wyjściowym składzie we wszystkich meczach przedsezonowych.
W skrócie:
- Òscar Gistau wraca do formy po poważnej kontuzji ścięgna kulszowo-goleniowego, której doznał w grudniu ubiegłego roku
- Napastnik wystąpił jako podstawowy zawodnik we wszystkich meczach przedsezonowych Barçy Atlètic
- Będzie rywalizował o pozycję środkowego napastnika z Víctorem Barberą, który wciąż zmaga się z problemami zdrowotnymi
Od kontuzji do pełnej rekonwalescencji
Ostatnie miesiące były niezwykle trudne dla młodego katalońskiego napastnika. W grudniu Gistau przeszedł operację ścięgna kulszowo-goleniowego w Finlandii, co przekreśliło jego szanse na udział w pozostałej części sezonu. Uraz wykluczył go z uczestnictwa w kluczowych rozgrywkach, w tym w Lidze Młodzieżowej UEFA, finałowej fazie Pucharu Króla oraz Lidze i Pucharze Mistrzów. Stracił również możliwość zdobywania cennych minut w barwach Barçy Atlètic.
A szkoda, bo początek sezonu miał imponujący - trzy bramki w zaledwie dwóch meczach Ligi Młodzieżowej UEFA, dobra dyspozycja w Juvenilu A (kategoria wiekowa U-19) oraz w reprezentacji Hiszpanii do lat 17. Po kontuzji nadszedł jednak czas na żmudną pracę w cieniu, której głównym celem było nie tylko odzyskanie formy, ale przede wszystkim zminimalizowanie ryzyka nawrotu urazu w przyszłości.
Zaufanie Bellettiego i walka o skład
Juliano Haus Belletti, brazylijski szkoleniowiec rezerw Barcelony, doskonale zna możliwości i potencjał Gistau. Ta znajomość okazała się kluczowa w procesie powrotu napastnika do gry. Trener dał wyraźny sygnał, że liczy na młodego zawodnika, wystawiając go w pierwszym składzie w każdym meczu przedsezonowym. To jasna wskazówka, że Òscar Gistau ma być jednym z liderów Barçy Atlètic w nadchodzącym sezonie.
Szczególnie imponujący był występ napastnika w Pucharze Interkontynentalnym U-20 na legendarnym stadionie Maracanã. Gistau spędził na boisku 80 minut w starciu z Flamengo, walcząc z przeciwnikami często starszymi o 2-3 lata i lepiej rozwiniętymi fizycznie. Pomimo tego, zaprezentował się z bardzo dobrej strony.
W rozpoczynającym się sezonie Segunda RFEF (czwarty poziom rozgrywkowy w Hiszpanii), Gistau będzie rywalizował o miejsce w wyjściowym składzie na pozycji środkowego napastnika z Víctorem Barberą. Ten drugi wciąż jednak zmaga się z problemami zdrowotnymi, co daje Gistau przewagę na starcie. Pierwszy mecz ligowy przeciwko Porreres już w najbliższy weekend będzie doskonałą okazją, by potwierdzić rosnącą formę młodego snajpera.
Wszystko wskazuje na to, że Gistau jest gotowy, by w końcu pokazać pełnię swojego potencjału. Po długim okresie rehabilitacji i ciężkiej pracy nad powrotem do zdrowia, tarragońskiemu napastnikowi może to być pierwszy sezon, w którym naprawdę rozłoży skrzydła i zacznie regularnie pukać do drzwi pierwszej drużyny Barcelony.
