Vahid Halilhodžić został ukarany zawieszeniem na cztery spotkania po incydencie, do którego doszło podczas zremisowanego 1:1 meczu Nantes ze Stade Brestois. Doświadczony szkoleniowiec otrzymał czerwoną kartkę i wpadł w furię po wykluczeniu z boiska swojego zawodnika, Dehmaine’a Tabibou. Jak donoszą media, 73-letni trener nie potrafił opanować emocji i skierował ostre słowa w stronę sędziego technicznego, co zakończyło się natychmiastowym usunięciem go z ławki rezerwowych przez arbitra głównego, Guillaume’a Paradisa.
Ostre słowa do mikrofonu i brak szacunku
Bośniak siedmiokrotnie powtórzył pytanie „czy nie jest wam wstyd?”, a następnie kontynuował swój wywód przed mikrofonami stacji telewizyjnej. Halilhodžić przyznał, że jest wściekły i nie rozumie decyzji o czerwonej kartce dla młodego piłkarza. Szkoleniowiec Nantes ujawnił, że sędzia ostrzegał go przed kolejnym zawieszeniem, na co trener zareagował stwierdzeniem, że nie dba nawet o dziesięcioletni rozbrat z piłką, bo ma już dość futbolu. Domagał się wyjaśnień i szacunku, podważając autorytet arbitra prowadzącego niedzielne zawody.
Decyzja komisji ligi to potężny cios dla Nantes, które zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli Ligue 1 i walczy o utrzymanie. Halilhodžić opuści kluczowe starcia z Paris Saint-Germain, Stade Rennais, Olympique Marsylia oraz Racingiem Lens. Trener wróci na ławkę rezerwowych dopiero 17 maja na ostatni mecz sezonu przeciwko Toulouse FC. Zespół musi radzić sobie bez swojego lidera w najbardziej wymagającym momencie rozgrywek, mierząc się z ligową czołówką bez bezpośredniego wsparcia szkoleniowca z linii bocznej.
