AC Milan rozważa sensacyjny powrót Brahima Diaza, który obecnie broni barw Realu Madryt. Jak donoszą włoskie media, marokański reprezentant stał się głównym celem transferowym w obliczu nieuchronnego odejścia Rafaela Leao. Klub z San Siro musi działać szybko, aby załatać dziurę w formacji ofensywnej po serii niepowodzeń na rynku transferowym.
Sytuacja Milanu skomplikowała się po tym, jak Borussia Dortmund wygrała wyścig o Konstantinosa Karetsasa. Niemiecki klub zapłacił Genk około 33 miliony euro za 18-letniego zawodnika, który był priorytetem dla ekipy z Mediolanu. Porażka w negocjacjach zmusiła 19-krotnych mistrzów Włoch do zmiany strategii i skierowania uwagi na sprawdzone rozwiązania, czyli ponowne sprowadzenie Diaza do Serie A.
Koniec ery Rafaela Leao i powrót dawnego bohatera
Zespół prowadzony przez Rubena Amorima przygotowuje się na życie bez Rafaela Leao. Portugalczyk po siedmiu latach spędzonych w Mediolanie jest gotowy na zmianę otoczenia, a o jego podpis walczą tureckie potęgi: Fenerbahce oraz Galatasaray. Choć 27-latek liczył na oferty z Premier League lub LaLiga, brak konkretów z tych kierunków sprawił, że przeprowadzka do Turcji stała się dla niego realną i poważną opcją.
Brahim Diaz doskonale zna realia panujące w Mediolanie, gdzie w latach 2020-2023 rozegrał 124 spotkania, zdobywając 18 bramek i notując 15 asyst. Był on istotną częścią drużyny, która w 2022 roku sięgnęła po mistrzostwo Włoch. Choć jego kontrakt z Realem Madryt obowiązuje do 2027 roku, Milan liczy, że znajomość otoczenia przez piłkarza ułatwi negocjacje, mimo że cena wywoławcza „Królewskich” może okazać się przeszkodą.
