Arsenal oraz Tottenham Hotspur wyrastają na poważnych konkurentów w wyścigu o podpis Robbiego Ure, 22-letniego napastnika szwedzkiego Sirius. Jak donoszą media, walka o utalentowanego Szkota nabiera tempa, a do gry włączyły się także Manchester City, Chelsea oraz Newcastle United.
Forma napastnika w lidze szwedzkiej budzi ogromne poruszenie w całej Europie. Ure zapisał na swoim koncie już 17 udziałów przy bramkach w tym sezonie, co czyni go jednym z najskuteczniejszych młodych graczy w Skandynawii. Prawdziwym przełomem był mecz, w którym zdobył aż cztery gole, przyciągając wzrok skautów z najsilniejszych lig świata. Były zawodnik Rangers łączy w sobie siłę fizyczną z coraz lepszym poruszaniem się w polu karnym, co czyni go idealnym celem dla klubów szukających napastnika z potencjałem do dalszego rozwoju.
Szkot stawia twarde warunki gigantom
Mimo zainteresowania ze strony potęg, sam zawodnik zachowuje chłodną głowę i nie zamierza podejmować decyzji pod wpływem emocji czy prestiżu danej marki. Robbie Ure otwarcie przyznaje, że kluczowe będzie dla niego miejsce w składzie i możliwość regularnych występów, co może skłonić go do wybrania kierunku francuskiego lub tureckiego zamiast Premier League. Piłkarz czeka na ofertę, która zagwarantuje mu odpowiednią ścieżkę rozwoju sportowego.
„Zainteresowanie jest naturalną konsekwencją dobrych występów w młodym wieku, szczególnie po meczu z czterema golami” – przyznał Robbie Ure w rozmowie z BBC Sport. Napastnik zaznaczył jednocześnie, że zdecyduje się na transfer tylko wtedy, gdy nowe miejsce będzie pasować do jego rozwoju. Na ten moment do klubu Sirius nie wpłynęła jeszcze żadna formalna oferta, a zawodnik jest gotowy na cierpliwe czekanie na najlepszą propozycję, która priorytetowo potraktuje minuty na boisku.
