Wstrząs we Włoszech po klęsce. Kapitan nie wytrzymał, pod siedzibą federacji wybuchły protesty

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
1 kwietnia 2026 20:55
Wstrząs we Włoszech po klęsce. Kapitan nie wytrzymał, pod siedzibą federacji wybuchły protesty
Źródło: getfootballnewsitaly.com

Włochy pogrążone w żałobie po kolejnej kompromitacji na arenie międzynarodowej. Gianluigi Donnarumma przyznał otwarcie, że po przegranym meczu z Bośnią i Hercegowiną nie potrafił powstrzymać łez. Kapitan reprezentacji opublikował emocjonalny wpis w mediach społecznościowych, w którym opisuje ogromny smutek i rozczarowanie całej drużyny po trzecim z rzędu braku awansu na mistrzostwa świata.

Bramkarz Manchesteru City podkreślił, że płakał, ponieważ nie zdołał poprowadzić Italii tam, gdzie jest jej miejsce. 27-letni zawodnik zaznaczył, że czuje dumę z pełnienia funkcji kapitana, ale jednocześnie dzieli ból z kibicami, którzy muszą przełknąć kolejną upokarzającą porażkę. Donnarumma apeluje o znalezienie siły i pasji, aby po raz kolejny przewrócić kartę i zacząć wszystko od nowa, choć nastroje wokół kadry są fatalne.

Dramat w rzutach karnych i gniew kibiców

Mecz zaczął się obiecująco, gdy Moise Kean trafił do siatki już w 15. minucie spotkania. Włosi prowadzili niemal do samego końca, jednak w 79. minucie Haris Tabakovic doprowadził do wyrównania. O losach awansu na turniej w Stanach Zjednoczonych zdecydował konkurs rzutów karnych. Piłkarze Bośni i Hercegowiny okazali się skuteczniejsi od podopiecznych Rino Gattuso. Pudła Pio Esposito oraz Bryana Cristante przesądziły o ostatecznej klęsce faworytów i wyeliminowaniu ich z walki o mundial.

Skutki tej porażki wykraczają daleko poza boisko piłkarskie. Dzisiaj rano przed siedzibą włoskiej federacji FIGC wybuchły gwałtowne protesty. Kibice zgromadzili się pod biurami w momencie, gdy prezes Gabriele Gravina wracał do pracy. Fani domagają się rozliczeń po tym, jak reprezentacja po raz kolejny zawiodła na całej linii. Donnarumma zapowiada konieczność głębokiej analizy błędów, ale dla wielu sympatyków Azzurrich cierpliwość właśnie się wyczerpała.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!