Wściekłość w Mercedesie. Toto Wolff musiał interweniować po ostrym spięciu kierowców

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
24 maja 2026 23:29
Wściekłość w Mercedesie. Toto Wolff musiał interweniować po ostrym spięciu kierowców
Źródło: autosport.com

Kimi Antonelli i George Russell ogłosili wyjaśnienie zasad walki na torze po incydencie, który wywołał furię u młodego Włocha podczas sprintu przed GP Kanady. Walka o prowadzenie niemal zakończyła się katastrofą dla Mercedesa. Jak donoszą media, sytuacja wymagała osobistego zaangażowania Toto Wolffa.

Do spięcia doszło na szóstym okrążeniu, gdy Antonelli próbował wyprzedzić Russella po zewnętrznej pierwszego zakrętu w Montrealu. Brytyjczyk nie zostawił koledze miejsca na wyjściu, co zmusiło 19-latka do ucieczki na trawę. Wściekły Antonelli niedługo później popełnił błąd w ósmym zakręcie i spadł na trzecią lokatę za Lando Norrisa. Jego wybuchy złości przez radio były tak silne, że Toto Wolff musiał dwukrotnie interweniować, by uspokoić swojego zawodnika jeszcze w trakcie rywalizacji.

Nocne rozmowy i nowe zasady w Mercedesie

Pomiędzy sprintem a kwalifikacjami obaj kierowcy spotkali się z kierownictwem stajni z Brackley. Celem było doprecyzowanie reguł gry, aby uniknąć powtórki przy jednoczesnym zachowaniu wolności ścigania. Antonelli potwierdził po zdobyciu pierwszego rzędu do niedzielnego wyścigu, że dyskusja z szefem zespołu przyniosła skutek i atmosfera jest już czysta. Russell dodał, że mimo szacunku, żaden z nich nie zamierza ułatwiać zadania partnerowi z ekipy, bo obaj są przede wszystkim wojownikami.

Toto Wolff oczekuje od swojej wschodzącej gwiazdy większego opanowania w komunikatach radiowych. Russell przyznał jednak, że rozumie reakcję kolegi, tłumacząc ją emocjami towarzyszącymi walce o zwycięstwo. Podkreślił, że najważniejszą zasadą pozostaje brak kolizji między samochodami tej samej stajni. Mercedes zakończył sobotnie zmagania na pierwszym i trzecim miejscu, co zespół zamierza kontynuować w dalszej części weekendu w Kanadzie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!