Zaskakujące wieści napłynęły z Belgii, gdzie tamtejsi dziennikarze zauważyli brak Ludovita Reisa na najnowszym zdjęciu drużynowym Club Brugge przygotowanym na sezon 2026/27. Ta niespodziewana absencja 26-letniego pomocnika stała się jasnym sygnałem dla rynku transferowego, sugerującym, że jego przygoda w Brugii dobiega końca. Choć zawodnik brał udział w meczach przygotowawczych, pominięcie go w oficjalnej prezentacji składu rzadko bywa dziełem przypadku i zazwyczaj zwiastuje rychłą zmianę barw klubowych.
Ludovit Reis
Club Brugge→Hamburger SV
Holender trafił do Belgii z wielkimi nadziejami, jednak miniony rok nie należał do udanych. Problemy zdrowotne i liczne urazy sprawiły, że Reis wystąpił w zaledwie dwunastu spotkaniach, nie potrafiąc wywalczyć sobie stabilnej pozycji w środku pola. Według doniesień medialnych, Club Brugge nie zamierza blokować odejścia piłkarza, jeśli na stole pojawi się satysfakcjonująca oferta. Obecnie wartość rynkowa zawodnika, który ma na koncie 17 występów w reprezentacji Holandii U21, oscyluje w granicach 3 milionów euro.
W kontekście nowej destynacji najgłośniej mówi się o powrocie do Hamburgera SV. Niemiecki klub, który sprzedał Reisa zeszłego lata, teraz upatruje w nim szansy na wzmocnienie swojej kadry przed nadchodzącymi wyzwaniami w Bundeslidze. Dla samego zawodnika powrót do dobrze znanego otoczenia mógłby być kluczowy w odbudowaniu formy po trudnym okresie w lidze belgijskiej. Choć jego kontrakt z obecnym pracodawcą obowiązuje teoretycznie do czerwca 2029 roku, obecna sytuacja wskazuje na to, że obie strony dążą do szybkiego zakończenia współpracy.
Obecnie negocjacje mają znajdować się w fazie wstępnej, a Hamburger SV rozważa wyłożenie kwoty zbliżonej do wyceny rynkowej piłkarza. Brak oficjalnego komunikatu ze strony Club Brugge w sprawie nieobecności Reisa na sesji zdjęciowej tylko podgrzewa atmosferę wokół tego ruchu. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe dni będą decydujące dla przyszłości 26-latka, który czeka na zielone światło, by ponownie zameldować się w Hamburgu.