Wojna na szczycie LaLiga. Atletico Madryt oskarża Barcelonę i grozi FIFA

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
24 czerwca 2026 05:32
Wojna na szczycie LaLiga. Atletico Madryt oskarża Barcelonę i grozi FIFA
Źródło: football-espana.net

Atletico Madryt oficjalnie oskarżyło Barcelonę o złamanie przepisów przy próbie pozyskania Juliana Alvareza. Władze klubu z Madrytu twierdzą, że Blaugrana prowadziła negocjacje z argentyńskim napastnikiem bez ich wiedzy i zgody. Sprawa jest poważna, ponieważ Los Colchoneros grożą skierowaniem oficjalnej skargi do organów sprawiedliwości sportowej FIFA. Konflikt między hiszpańskimi potęgami wszedł właśnie w nową, proceduralną fazę, która może mieć opłakane skutki dla katalońskiego klubu.

Zarzuty opierają się na naruszeniu przepisów FIFA dotyczących statusu i transferu zawodników. Alvarez ma ważny kontrakt do 30 czerwca 2030 roku, co oznacza, że jakikolwiek kontakt z piłkarzem wymaga pisemnej zgody Atletico. Madrytczycy określają działania Barcelony jako wielomiesięczną kampanię nękania, mającą na celu wymuszenie transferu. Klub z Madrytu uważa, że publiczne deklaracje Alvareza o chęci odejścia nie wzięły się znikąd i są efektem niedozwolonych rozmów z przedstawicielami Dumy Katalonii.

Powtórka z afery Griezmanna i walka o miliony

W biurach na Metropolitano wciąż żywe są wspomnienia z 2019 roku. Źródła z Atletico wprost nawiązują do transferu Antoine'a Griezmanna, kiedy to Barcelona miała obiecywać prowizje rodzinie zawodnika jeszcze przed sfinalizowaniem transakcji. Teraz madrytczycy widzą ten sam schemat działania. Sytuacja jest patowa, bo choć Barcelona twierdzi, że złożyła ofertę w wysokości 100 milionów euro, Atletico zaprzecza, by jakakolwiek oficjalna propozycja wpłynęła właściwymi kanałami komunikacji.

Pozycja negocjacyjna Atletico jest wyjątkowo silna dzięki klauzuli odstępnego wynoszącej aż 500 milionów euro. Enrique Cerezo i zarząd klubu jasno komunikują: Alvarez nie jest na sprzedaż na warunkach innych niż dyktowane przez Madryt. Odrzucenie oferty Realu Madryt opiewającej na 150 milionów euro pokazuje, że klub nie ugnie się pod presją. Groźba skargi do FIFA ma być jasnym sygnałem, że każda próba obejścia przepisów spotka się z surowymi konsekwencjami instytucjonalnymi.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!