Dobry interes Legii Warszawa? Pojawiają się nowe doniesienia!

Roman PiechRoman Piech
25 czerwca 2026 09:21
Dobry interes Legii Warszawa? Pojawiają się nowe doniesienia!

Odejście Jean-Pierre'a Nsame do Pogoni Szczecin wywołało ogromne emocje wśród kibiców Legii Warszawa. Wielu z nich nie mogło zrozumieć, dlaczego klub pozwolił odejść napastnikowi, który – według wcześniejszych doniesień – miał zgodzić się nawet na znaczną obniżkę wynagrodzenia. Teraz pojawiły się jednak nowe informacje, które mogą zmienić sposób patrzenia na całą sytuację.

Jeszcze do niedawna dominowała narracja, że Legia straciła za darmo zawodnika, który chciał zostać przy Łazienkowskiej i był gotów pójść klubowi na rękę. Tymczasem Mateusz Borek ujawnił szczegóły, które pokazują, że sprawa mogła wyglądać znacznie bardziej skomplikowanie.

Według dziennikarza, nawet po deklarowanej obniżce pensji Kameruńczyk oczekiwał wynagrodzenia na poziomie 35 tysięcy euro miesięcznie, czyli około 150 tysięcy złotych. To kwota, która w realiach PKO BP Ekstraklasy nadal należy do bardzo wysokich.

REKLAMA

Perspektywa zmienia się przede wszystkim ze względu na fakt, że przez półtora roku pobytu w Legii Nsame opuścił aż 27 spotkań przez dolegliwości zdrowotne. To oznacza, że klub musiał rozważyć nie tylko umiejętności piłkarza, ale również jego dostępność w trakcie sezonu.

Oczywiście, gdy Kameruńczyk był do dyspozycji sztabu szkoleniowego, potrafił dawać drużynie konkrety. W poprzednim sezonie zdobył 11 bramek i zanotował jedną asystę w 19 występach, spędzając na boisku niewiele ponad 1000 minut. Sama skuteczność napastnika nie była więc problemem, jednak Legia musiała rozważyć wszystkie „za” oraz „przeciw”. 

Ostatecznie Nsame trafił do Pogoni Szczecin jako wolny zawodnik. Portowcy nie zapłacili za transfer ani złotówki, co z ich perspektywy może okazać się jedną z ciekawszych okazji tego lata.

Czy jednak Legia rzeczywiście popełniła błąd? Odpowiedź nie jest już tak jednoznaczna. Jeśli informacje o oczekiwaniach finansowych zawodnika okażą się prawdziwe, stołeczny klub mógł uznać, że podpisanie nowej umowy z 33-letnim napastnikiem, który w ostatnich kilkunastu miesiącach opuścił wiele meczów, byłoby zbyt dużym obciążeniem dla mocno nadwyrężonego budżetu.

Na ostateczną ocenę tej decyzji przyjdzie jeszcze czas. Jeżeli Nsame będzie regularnie zdobywał bramki dla Pogoni, krytyka pod adresem Legii z pewnością powróci. Jeśli jednak problemy zdrowotne dadzą o sobie znać, a wysokie wymagania finansowe okażą się niewspółmierne do wkładu sportowego, w Warszawie mogą uznać, że rezygnacja z nowego kontraktu była rozsądnym ruchem.

Jedno jest pewne – transfer Nsame pokazuje, że kulisy negocjacji często wyglądają zupełnie inaczej, niż wynika to z pierwszych medialnych doniesień.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!