Napoli oraz Inter Mediolan wyrastają na głównych zainteresowanych w wyścigu o podpis Arthura Atty, 21-letniego pomocnika Udinese. Jak donosi Messaggero Veneto, włoskie kluby muszą zmierzyć się z ogromną konkurencją z Premier League. Sytuacja na rynku transferowym staje się coraz bardziej napięta.
Udinese wyceniło swoją gwiazdę na 40 mln euro, co dla wielu włoskich zespołów jest kwotą zaporową. Wysokie żądania finansowe wynikają z faktu, że zawodnikiem interesują się Bournemouth, Brighton oraz Newcastle United. Klub z Udine nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, czy sprzedać piłkarza już teraz, czy poczekać kolejny rok, aż jego wartość jeszcze bardziej wzrośnie po udanym sezonie, w którym zdobył pięć bramek i zaliczył trzy asysty.
Walka o kreatywność w środku pola
Inter Mediolan badał możliwość sprowadzenia Atty jako alternatywy dla Manu Koné i Curtisa Jonesa, jednak nie wyszedł poza wstępne zapytania. Z kolei w Atalancie o zawodnika zabiega Maurizio Sarri, który poszukuje utalentowanych pomocników typu box-to-box. Obecna wycena piłkarza może się jednak okazać nie do zaakceptowania dla ekipy z Bergamo. Napoli natomiast wykazuje zainteresowanie Attą od dłuższego czasu, choć równolegle pojawiają się informacje o ich chęci pozyskania Adriena Rabiota.
Eksperci wskazują, że to ostatni moment na zakup Atty, zanim jego cena stanie się astronomiczna. Piłkarz idealnie pasuje do zespołów grających trójką w środku pola, które szukają klasy i kreatywności. Udinese słynie z tego, że potrafi sprzedawać swoich liderów w idealnym momencie, gdy zainteresowanie jest największe. Teraz piłka jest po stronie angielskich klubów, które mogą przebić każdą ofertę płynącą z Serie A.
