Właściciel Pogoni zabrał głos ws. Holewińskiego. „Koniec z szantażem”. Ujawnił kwoty!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
28 stycznia 2026 12:01
Właściciel Pogoni zabrał głos ws. Holewińskiego. „Koniec z szantażem”. Ujawnił kwoty!

Właściciel Pogoni Szczecin, Alex Haditaghi, po raz kolejny dał upust emocjom, publikując w mediach społecznościowych mocny wpis. Tym razem jego słowa wymierzone zostały w nieuczciwe praktyki agentów młodych piłkarzy. To odpowiedź w obliczu trwającego sporu kontraktowego z utalentowanym bramkarzem, Axelem Holewińskim.

Twarda gra o przyszłość Axela Holewińskiego

Alex Haditaghi w portalu X odniósł się do narastających napięć wokół polityki kadrowej klubu. Choć zaznaczył, że jego słowa nie są wymierzone w konkretnego agenta czy gracza, kontekst przesunięcia Axela Holewińskiego do rezerw nadaje im jasny kierunek. Właściciel „Portowców” stwierdził, że klub nie da się zastraszyć „chciwym i nieetycznym” pośrednikom, którzy za pomocą zaprzyjaźnionych mediów forsują kłamliwe narracje. Haditaghi nie przebierał w słowach, komentując żądania agentów oczekujących 20-30% udziałów w przyszłych transferach dla siebie lub rodzin zawodników.

Według relacji właściciela Dumy Pomorza, żądania finansowe pośredników całkowicie odbiegają od realiów klubu. Haditaghi ujawnił, że agenci domagają się pensji na poziomie 40 000 lub 50 000 złotych miesięcznie dla graczy akademii, którzy nie zadebiutowali jeszcze w Ekstraklasie.

Każdy agent żądający 20% lub 30% klauzuli odsprzedaży dla zawodnika akademii, jego rodziny lub kręgu wewnętrznego, albo ma urojenia, albo pomylił mnie z innym właścicielem” – stwierdził stanowczo Haditaghi, dodając, że „szacunek i pensję trzeba wypracować” poprzez minuty na boisku i wkład w grę zespołu.

Choć właściciel zaznaczył, że jego słowa opisują ogólną filozofię klubu, sytuacja ta rzuca światło na losy Axela Holewińskiego. 19-letni bramkarz, uznawany za jeden z większych talentów, wrócił zimą z wypożyczenia do Polonii Bytom, gdzie zbierał wysokie noty. Obecnie zawodnik znajduje się w trudnym położeniu – ponieważ nie doszło do porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu wygasającego w 2027 roku, klub podjął decyzję o odsunięciu go od treningów z pierwszą drużyną.

Nasza akademia to nie organizacja charytatywna i nie jesteśmy tutaj po to, aby rozwijać zawodników dla innych klubów” – argumentuje Haditaghi.

Strategia „twardych negocjacji” staje się w Szczecinie standardem wobec młodych graczy. Wcześniej podobne kroki podejmowano względem Patryka Paryzka i Macieja Wojciechowskiego, co ostatecznie skłoniło ich do parafowania nowych umów. Dla Haditaghiego sprawa jest jasna:

Jeśli gracz nie ma zamiaru zostać, nie interesuje go rozwój z klubem i widzi w nas tylko przystanek lub bankomat, to pytanie jest proste: dlaczego my mielibyśmy się w niego angażować?”.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!