Wisła Płock trzyma kciuki za... Widzew. Niecodzienna sytuacja

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Wisła Płock trzyma kciuki za... Widzew. Niecodzienna sytuacja

Mimo że w Ekstraklasie Wisła Płock i Widzew są rywalami w walce o ligowe punkty, Nafciarze mają powody ku temu, by w końcówce okna transferowego trzymać kciuki za ekipę z Łodzi. To bowiem od najbliższej transakcji tej drugiej ekipy może zależeć to, jak będzie wyglądać budżet w Płocku.

Jeżeli wierzyć najnowszym doniesieniom medialnym, Steve Kapuadi znajduje się o krok od zmiany barw klubowych i dołączenia do ekipy Widzewa Łódź. Choć defensor Legii był bliski przenosin do ligi włoskiej, zagraniczny transfer upadł w ostatniej fazie okna transferowego w Europie Zachodniej.

Obecnie zawodnik porozumiał się już z łódzkim klubem w kwestii indywidualnego kontraktu. Co ciekawe, nowa umowa ma mu zagwarantować znaczną podwyżkę wynagrodzenia, chociaż już w Warszawie zarabiał bardzo dużo. 

Z punktu widzenia ekonomicznego, operacja ta ma ogromne znaczenie dla Wisły Płock. Legia Warszawa, obecny pracodawca stopera, spodziewa się kwoty oscylującej wokół 3 milionów euro. Zgodnie z umową zawartą przy poprzednim transferze zawodnika, aż 35% tej sumy trafi bezpośrednio do Płocka.

Ciekawostką jest fakt, że środki te mogą zostać w przyszłości wykorzystane przez „Nafciarzy” do sfinalizowania definitywnego wykupu Diona Gallapeniego. Reprezentant Kosowa przebywa obecnie w Płocku na wypożyczeniu właśnie z Widzewa, a fundusze z transferu Kapuadiego mogłyby ułatwić przeprowadzenie tej transakcji po zakończeniu obecnego sezonu.

Mimo że nie brakuje głosów, iż w kontekście sportowym transfer Kapuadi'ego do Widzewa może okazać się przysłowiowym niewypałem, w Wiśle Płock nie brakuje argumentów, by trzymać kciuki za zakończenie tej sprawy podpisaniem umowy. To byłaby też dobra wiadomość dla Legii, która od dłuższego czasu ma pod górkę z finansami.

Steve Kapuadi trafił do stolicy w letnim oknie transferowym sezonu 2023/24 i od tego czasu stał się istotnym elementem formacji defensywnej. W trakcie swojej przygody z Legią rozegrał łącznie 107 spotkań, w których sześciokrotnie wpisywał się na listę strzelców oraz zanotował dwie asysty. Jego pobyt w Warszawie został zwieńczony zdobyciem Pucharu oraz Superpucharu Polski.

W bieżących rozgrywkach zawodnik pojawił się na boisku w 29 meczach, jednak jego rola w rundzie wiosennej uległa znacznemu ograniczeniu. Stoper wystąpił w tej fazie sezonu tylko raz, biorąc udział w konfrontacji przeciwko GKS-owi Katowice. Obecna sytuacja kadrowa oraz zaawansowane rozmowy z Widzewem wskazują na to, że przygoda reprezentanta Demokratycznej Republiki Kongo przy Łazienkowskiej dobiega końca, co paradoksalnie może przynieść coś dobrego nie tylko jednej stronie. 

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!