Wisła Płock może wkrótce stracić dyrektora sportowego. Według najnowszych zakulisowych doniesień, Radosław Kucharski ma dołączyć do Marka Papszuna w projekcie budowy nowej Legii Warszawa.
W kuluarach warszawskiej Legii trwają intensywne prace nad stworzeniem optymalnych warunków pracy dla Marka Papszuna, który otrzymał od władz klubu misję przywrócenia drużynie dawnego blasku. Choć obecne rozgrywki w stolicy traktowane są już jako stracone, Dariusz Mioduski wraz ze swoimi współpracownikami wykazuje się dużą cierpliwością, koncentrując siły na przygotowaniach do walki o mistrzostwo w kolejnym cyklu. Kluczowym elementem tej strategii ma być dla Marka Papszuna zatrudnienie nowego dyrektora sportowego. Szkoleniowiec chce, aby był to Radosław Kucharski.
Włodarze z Łazienkowskiej deklarują pełną gotowość do spełnienia oczekiwań szkoleniowca i nie zamierzają rezygnować z tej kandydatury, mimo formalnych przeszkód. Determinacja Legii jest na tyle duża, że klub aktywnie poszukuje sposobu na sfinalizowanie transakcji, która ma być fundamentem nowej struktury sportowej w Warszawie.
Dla Wisły Płock potencjalne odejście Kucharskiego stanowi poważny cios. To między innymi jemu przypisuje się transformację klubu z niedocenianego beniaminka w zespół, który przez znaczną część sezonu utrzymywał się w ścisłej czołówce tabeli Ekstraklasy.
Sytuacja Nafciarzy jest skomplikowana, ponieważ Radosław Kucharski jest związany z płockim klubem umową obowiązującą aż do końca czerwca 2027 roku. Oznacza to, że każda próba wcześniejszego pozyskania działacza musi wiązać się z wypłaceniem stosownego odszkodowania przez stronę warszawską. Ta jednak jest na to gotowa i kwestie finansowe mają nie stanowić tutaj problemu.
Mimo ważnego kontraktu, w Płocku panuje pesymizm co do szans na zatrzymanie dyrektora. Tamtejsi działacze mają świadomość, że Legia dysponuje argumentami zdolnymi przekonać Kucharskiego do zmiany barw, a jego pozostanie w strukturach Wisły określane jest obecnie jako zadanie graniczące z niemożliwym.
