Związek Piłki Ręcznej w Polsce oraz Superliga ogłosiły pakiet reform licencyjnych pod hasłem „Inwestujemy w potencjał" — trzy wzajemnie powiązane mechanizmy, które od sezonu 2026/2027 mają finansowo premiować grę młodych Polaków, a jednocześnie podnosić poprzeczkę klubom sięgającym po zagraniczne kadry.
Sercem całej reformy jest program „Młodzieżowiec U23", który ruszy już w sezonie 2026/2027 z łączną pulą 800 tysięcy złotych — z czego 500 tys. trafi do klubów ORLEN Superligi mężczyzn, a 300 tys. do klubów ORLEN Superligi Kobiet. Kluczowa różnica w stosunku do dotychczasowych rozwiązań jest prosta: liczy się realny czas na boisku, a nie samo wpisanie zawodnika na listę.
Próg uprawniający do gratyfikacji to minimum 15 procent łącznego czasu gry drużyny w sezonie, przy czym czas spędzony przez wychowanka klubu przeliczany jest z wyższym mnożnikiem (x1,5).
Uzupełnieniem programu jest mechanizm „Pierwszy Trener" — każdy zawodnik lub zawodniczka do 21. roku życia, debiutujący w Superlidze przy minimum 120 minutach gry, będzie mógł wskazać do dwóch szkoleniowców, którzy mieli największy wpływ na jego dotychczasową drogę. Co istotne, nagrody te nie trafią do obecnych trenerów klubowych, lecz właśnie do tych pracujących u podstaw — jako konkretna zachęta do długofalowej pracy z młodzieżą, nie obliczonej wyłącznie na bieżące wyniki.
Od sezonu 2027/2028 klub bez certyfikowanej akademii nie skorzysta z programu finansowego dla młodzieżowców, a zamiast tego uiści roczną opłatę solidarnościową w wysokości 50 tysięcy złotych, zasilającą ogólnopolski system szkolenia ZPRP. Certyfikat wymagać będzie m.in. pisemnej strategii szkoleniowej, licencjonowanej kadry trenerskiej, odpowiedniej infrastruktury oraz prowadzenia co najmniej dwóch drużyn młodzieżowych liczących minimum po 15 zawodników.
Kluby będą mogły spełnić te wymogi samodzielnie lub w modelu partnerskim, opartym na co najmniej trzyletniej współpracy z lokalnym ośrodkiem młodzieżowym.
Równolegle wchodzi progresywny system opłat za licencje zagraniczne — darmowy w sezonie przejściowym 2026/2027, a od roku następnego odpłatny od ósmego zagranicznego zawodnika w kadrze. Stawki rosną wraz z każdą kolejną licencją i z każdym sezonem: w roku 2030/2031 trzynasty zagraniczny gracz kosztować będzie klub 100 tysięcy złotych. Praktyczny wymiar tej zmiany ilustruje przykład Orlen Wisły Płock — aktualny mistrz Polski, przy obecnym składzie, poniósłby w sezonie 2030/2031 łączny koszt 480 tysięcy złotych z tytułu opłat licencyjnych!
Wszystkie zebrane środki zasilą Fundusz Rozwoju Młodzieży. Jak podkreśla Prezes Zarządu Superligi Sp. z o.o. Piotr Należyty, reforma powstała po kilku miesiącach analiz i konsultacji z przedstawicielami lig niemieckiej, duńskiej i węgierskiej:
„Naszym celem jest połączenie krótkofalowych celów sportowych klubów, w tym osiąganie wyników w Europie takich jak gra polskich klubów w Final4 Ligi Mistrzów, z długofalową odbudową pozycji polskich reprezentacji narodowych".
Wiceprezes ZPRP Radosław Wasiak dodaje:
„Odchodzimy od myślenia opartego na limitach i doraźnych rozwiązaniach, a przechodzimy do modelu, w którym inwestujemy w potencjał".
Polska piłka ręczna stawia na przyszłość!🤾ZPRP i @orlen_superliga/@SLkobiet wdrażają nowy, zintegrowany system rozwoju pod hasłem „Inwestujemy w potencjał”. Celem zmian jest większe wsparcie dla młodych polskich zawodniczek i zawodników, podniesienie jakości szkolenia oraz… pic.twitter.com/SOiOLeOlQ9
— Handball Polska (@handballpolska) May 27, 2026
