Wszystko wskazuje na to, że trener szczypiornistów Orlen Wisły Płock, Xavi Sabate, wkrótce przedłużę kontrakt ze swoim aktualnym pracodawcą. Hiszpan ma związać się umową z mistrzem Polski do 2030 roku.
Zgodnie z doniesieniami Damiana Pechmana z TVP Sport, negocjacje w sprawie przedłużenia współpracy z Xavim Sabaté wkroczyły w kluczową fazę. Sternik płockiego klubu, Artur Stanowski, nie kryje, że jego celem jest zabezpieczenie przyszłości zespołu na wiele lat, a kluczem do tego ma być stabilizacja na ławce trenerskiej.
„Ważna jest kontynuacja pracy z jednym trenerem” – podkreśla prezes Wisły, tłumacząc motywy stojące za propozycją kontraktu aż do 2030 roku.
Włodarz klubu zwraca uwagę na trudną drogę, jaką przeszedł szkoleniowiec od momentu pojawienia się w Płocku. Sabaté musiał budować zespół w warunkach dalekich od idealnych, co wymagało od niego nie tylko wiedzy merytorycznej, ale przede wszystkim ogromnej dozy cierpliwości. Jak zaznacza Stanowski:
„Widzę, jaki progres zrobiła drużyna od momentu, gdy Xavi Sabaté przyszedł do Wisły. Wówczas nie miał żadnych narzędzi, aby sprowadzać topowych zawodników”.
Praca Hiszpana polegała na mozolnym wdrażaniu autorskiej wizji w zespole, który nie był budowany za wielkie pieniądze. Zdaniem prezesa klubu, największym sukcesem trenera było skuteczne zaszczepienie zawodnikom konkretnego systemu gry.
„Musiał cierpliwie i stopniowo budować zespół, przedstawił zawodnikom swoją filozofię i przekonał ich do niej” – wspomina Artur Stanowski w rozmowie z TVP Sport.
To właśnie ta lojalność wobec własnych założeń tak mocno zaimponowała władzom mistrza Polski.
Obecnie sytuacja Orlen Wisły Płock uległa diametralnej zmianie, co wymusza korektę planów sportowych. Klub dysponuje znacznie większymi środkami finansowymi, co przekłada się na jakość kadry i oczekiwania kibiców.
„Obecnie możliwości klubu są większe, większe są też cele, które stawiamy przed drużyną i trenerem. Xavi Sabaté idealnie się jednak wpisuje w nasz nowy projekt” – konkluduje Stanowski.
Nowa umowa ma być dowodem na to, że Wisła nie szuka już doraźnych sukcesów, lecz buduje trwałą dominację opartą na sprawdzonym fachowcu. Aktualnie Nafciarze skupiają się na tym, by w fazie grupowej Ligi Mistrzów zdobyć jak najlepszą pozycję przed play-offami i walką o Final 4 tych rozgrywek. W Superlidze są obecnie liderami i po niedzielnym triumfie nad Industrią Kielce wiele wskazuje na to, że w bezpośredniej walce o mistrzostwo Polski to oni będą mieli więcej meczów przed własną publicznością od odwiecznego rywala.
