Wokół Wisły Kraków znów zrobiło się głośno – tym razem za sprawą doniesień o wielomilionowym zadłużeniu wobec miasta. Sprawa dotyczy stadionu przy ul. Reymonta i zyskała dodatkowy rozgłos po komentarzach właściciela klubu. Znamy szczegóły.
Długi Wisły Kraków za stadion miejski
Wisła Kraków znalazła się w centrum zamieszania związanego z korzystaniem ze stadionu miejskiego. Według informacji ujawnionych przez LoveKrakow.pl, klub zalega z płatnościami na kwotę ponad 2,28 mln zł wobec Zarządu Infrastruktury Sportowej. To więcej, niż wcześniej szacowano – TVP Sport wskazywało dług rzędu 1,5 mln zł.
Jak oglądać transmisje w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Przejście do zakładki „Zakłady live"
- Wybór transmisji meczu
Na całkowite zadłużenie składają się trzy główne elementy: 1,676 mln zł za udostępnianie stadionu, 461,5 tys. zł za biura oraz 147 tys. zł zasądzone wyrokiem sądu. Co więcej, suma ta nadal rośnie, a przyczyną nie jest brak środków, lecz strategia przyjęta przez klub.
Jarosław Królewski tłumaczy brak płatności
Właściciel Wisły Kraków – Jarosław Królewski – nie unikał odpowiedzi. Pod jednym z wpisów dziennikarza LoveKrakow.pl przyznał wprost, że niepłacenie czynszu jest świadomą decyzją. Powodem mają być straty poniesione przez klub w czasie remontu stadionu przed Igrzyskami Europejskimi, które ograniczyły dostęp do obiektu, a tym samym wpłynęły na dochody z dnia meczowego oraz sklepu klubowego. Według Królewskiego straty sięgnęły nawet 3–4 mln zł.
Królewski zwrócił też uwagę, że Wisła płaci jedne z najwyższych stawek za stadion w Polsce – około 250 tys. zł za jeden mecz. W całym 2024 roku klub zapłacił łącznie 4,25 mln zł, co odpowiadało aż 52% przychodów całego stadionu. W tym kontekście właściciel Białej Gwiazdy uznał dotychczasowe warunki za nieracjonalne.
Spór o stadion między Wisłą a Wieczystą Kraków
Zamieszanie wokół stadionu przy ul. Reymonta rozpoczęło się od próby jego wynajęcia przez Wieczystą Kraków, która po awansie do 1. Ligi potrzebuje obiektu spełniającego wymogi PZPN. Negocjacje zakończyły się fiaskiem, a klub Wojciecha Kwietnia zdecydował się rozgrywać mecze w Sosnowcu.
W tle tego konfliktu pojawiły się zarzuty o utrudnianie współpracy przez Wisłę Kraków. Biała Gwiazda w oficjalnym komunikacie odrzuciła oskarżenia, choć nie wskazano w nim jednoznacznie powodów zerwania rozmów. W kontekście stadionu mówi się też o potencjalnych meczach Szachtara Donieck w europejskich pucharach – co dodatkowo komplikuje sytuację organizacyjną.
