Po efektownym początku sezonu Wisła Kraków musi zmierzyć się z poważnym problemem kadrowym. Kontuzja Bartosza Jarocha zmusiła klub do pilnych poszukiwań nowego bocznego obrońcy. Trener Mariusz Jop potwierdził potrzebę wzmocnień w defensywie.
Udany start rozgrywek nie przesłania problemów
Wisła Kraków rozpoczęła sezon 2025/26 od dwóch przekonujących zwycięstw. Podopieczni Mariusza Jopa pokonali kolejno Stal Mielec 4:0 oraz ŁKS Łódź 5:0, prezentując ofensywny styl gry i wysoką skuteczność.
Mimo korzystnych wyników, zespół szybko napotkał na poważne trudności kadrowe. Wszystko za sprawą urazu jednego z kluczowych zawodników w formacji obronnej.
Poważna kontuzja bocznego defensora
Bartosz Jaroch doznał kontuzji w trakcie meczu ligowego. Według pierwszych informacji, obrońca może mieć zerwane więzadła krzyżowe, co oznacza wielomiesięczną przerwę w grze.
Oficjalna diagnoza nie została jeszcze potwierdzona, ale klub już teraz przygotowuje się na konieczność zastąpienia zawodnika. Jaroch był jednym z podstawowych graczy na prawej stronie obrony.
Trener Jop: musimy działać natychmiast
Mariusz Jop w rozmowie z Radiem Kraków przyznał, że sytuacja wymusza transferowe działania. Obecnie w kadrze znajduje się jedynie dwóch zdrowych bocznych obrońców, co nie zabezpiecza potrzeb zespołu w perspektywie intensywnego sezonu.
– Z prezesem Jarosławem Królewskim już rozmawiałem. Mamy świadomość, że musimy sprowadzić nowego zawodnika na bok obrony – zaznaczył szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Kolejny ubytek w ofensywie
Wisła zmaga się również z luką w formacji ataku. Z zespołem pożegnał się Łukasz Zwoliński, co sprawia, że sztab szkoleniowy rozważa również transfer napastnika.
Jop nie wyklucza, że w najbliższych tygodniach klub będzie aktywny na rynku, by zabezpieczyć wszystkie newralgiczne pozycje przed kolejnymi meczami ligowymi.
Wyjazdowy mecz z GKS-em Tychy
Następne spotkanie Wisła Kraków rozegra w poniedziałek, 4 sierpnia o godzinie 19:00. Rywalem będzie GKS Tychy, a mecz odbędzie się na wyjeździe.
W obliczu problemów kadrowych może to być pierwszy poważny test dla układu personalnego, jakim dysponuje trener Jop po urazie Jarocha.
