William Saliba jest na dobrej drodze, by wrócić do gry w listopadzie. Obrońca Arsenalu wznowił już bieganie po urazie pleców, a badanie obrazowe wykazało, że jego rehabilitacja przebiega zgodnie z planem.
Problemy z plecami towarzyszyły 25-letniemu Francuzowi podczas mistrzostw świata w 2026 roku, jednak grał mimo tych dolegliwości. Przed turniejem poważnie obawiano się, że w ogóle w nim nie zagra, ostatecznie jednak rozpoczął wszystkie mecze reprezentacji Francji aż do półfinałowej porażki z Hiszpanią. W pierwszej połowie tego spotkania jego stan się pogorszył i nie był już w stanie kontynuować gry.
Saliba zrezygnował z operacji i wybrał leczenie zachowawcze. Nie ma mowy o przyspieszaniu jego powrotu. Jak informuje „L’Équipe”, badanie wykonane wcześniej w tym miesiącu wykazało postępy w rehabilitacji, a Francuz znów biega. Nie wskazano konkretnego meczu, w którym mógłby wrócić – celem pozostaje listopad.
W lipcu Arsenal zapowiedział „dłuższą przerwę” Saliby po tym, jak wrócił z mundialu z urazem pleców. Zanim obrońca przeszedł do biegania, trenował na rowerze stacjonarnym.
Podczas przerwy Saliba uważnie śledził mecze Arsenalu i reprezentacji Francji. Był pod wrażeniem zawodników, którzy zastępowali go w obu zespołach, choć sam będzie chciał odzyskać miejsce w składzie. W klubie pod jego nieobecność dobrze spisywał się Ezri Konsa, a w kadrze swoją szansę wykorzystał Jérémy Jacquet z Liverpoolu. Saliba opuścił dotąd osiem meczów klubowych i dwa spotkania międzynarodowe, a powrót w listopadzie mógłby pozwolić mu zagrać w ostatnim meczu Arsenalu w tym miesiącu, u siebie z Manchesterem City.
